FC Barcelona pokonała Celtę Vigo 2:1 po golu Roberta Lewandowskiego w końcówce meczu. Poniżej pełny zapis konferencji prasowej Xaviego po spotkaniu z Celtą.
[Dziennikarz się nie przedstawił] Trzy dni do meczu z Napoli. Jakie są pozytywne aspekty dzisiejszego spotkania? Naładowaliście akumulatory?
Xavi: Rywalizowaliśmy lepiej niż z Granadą. Graliśmy dziś dobrze atakiem pozycyjnym, przede wszystkim w pierwszej połowie. Bardzo dobrze wyglądaliśmy w pressingu po stracie piłki, byliśmy agresywni w pojedynkach. Linia obrony nie cierpiała za dużo, ale gol na początku drugiej połowy to nasz błąd. To błąd defensywy, bo nie byliśmy skoncentrowani i tak to wygląda w tym sezonie. Myślę, że brakowało nam czegoś w ataku, w ostatniej tercji boiska, ostatniego podania. Brakowało nam przewidywania, kiedy docieraliśmy do pola karnego. Widziałem statystykę, że według big data jesteśmy liderami w generowaniu sytuacji. Dzisiaj wykreowaliśmy mniej i nie byliśmy tak skuteczni w ostatniej części boiska. Brakowało nam też strzałów w odpowiednim momencie w ataku. Myślę, że poprawiliśmy w defensywie w porównaniu do ostatniego meczu, było więcej intensywności. To generalnie bardzo pozytywne rzeczy. W tym roku nam się tak zdarza, wygrywać mecze w taki sposób, goniąc wynik. Ale dobre jest to, że wygrywamy. Może nie dominując tak w meczach, ale wygrywamy. To podsumowanie tego sezonu, ale mamy trzy bardzo, bardzo ważne punkty.
[Marta Ramon, RAC1] Jak bardzo jesteś zadowolony albo zmartwiony, jeśli chodzi o poziom sportowy przed meczem Ligi Mistrzów w środę?
Mam dobre odczucia. Z tego, jak byliśmy ustawieni, jak broniliśmy... Oczywiście nikt nic nie sprezentuje i wszystko jest trudne, tym bardziej na wyjeździe. Grali na niesamowitej intensywności w defensywie, ale uważam, że w pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze, nieco gorzej w drugiej. Brakowało tego spokoju i dominacji w ostatniej tercji boiska. Drużynie nie można nic zarzucić, jeśli chodzi o zaangażowanie, agresję, osobowość, ochotę... Wystarczy zobaczyć, jak cieszyliśmy się z drugiego gola. Uważam, że w środku jesteśmy bardzo zjednoczeni, a to bardzo pozytywne. Czasami mecze są trudne i trzeba je przepracować. Dziś druga połowa nie była tak dobra jak pierwsza.
[Adria Albets, Cadena SER] Mówisz o braku koncentracji przy golu, którego dziś straciliście. Nie wiem, czy ten błąd mógł wynikać z braku koncentracji, bo Iñigo Martínez wszedł trochę za późno w drugiej połowie. Mało się rozgrzewał, żeby zastąpić Araújo, który był trochę przeciążony. Czy to mogło sprowokować brak koncentracji? Co dokładnie stało się z Iñigo? Czemu tak krótko się rozgrzewał?
Nie, nie. Iñigo był gotowy, kiedy Ronald powiedział, że czuje jakiś dyskomfort, ale, że to tylko dyskomfort, a nie kontuzja. Musieliśmy się pospieszyć i przeprowadziliśmy zmianę szybko. Nie czuł się dobrze, więc ostatecznie tak to wyszło, ale nie sądzę, że tak się stało [że straciliśmy gola, przyp. red], bo Iñigo wszedł w ostatniej chwili. Myślę, że to nasz błąd, który spowodowany był przez bocznego obrońcę, który zagrał z Larsenem na ścianę i myślę, że to ich zasługa. Zagrali do Aspasa i straciliśmy gola. Jeśli jest to błąd naszej obrony, to nie z powodu zmiany Iñigo w ostatniej chwili. To zwycięstwo uważam za spowodowane chęcią do wygrywania zespołu i myślę, że jest bardzo zasłużone, a na końcu to [zmiana Iñigo, przyp. red] zostaje tylko anegdotą. Ale oczywiście trzeba poprawić koncentrację, przede wszystkim w pierwszych minutach każdej z połów.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Jak przeżywałeś ostatnie minuty? Zespół się starał, to znaczy nie poddawał się i dążył do zwycięstwa aż do ostatniej minuty. Jak przeżywałeś sytuację z rzutem karnym, powtórzeniem go, potem z pretensjami rywali o wbiegnięcie zawodnika w pole karne. Jak ty to widziałeś i czy czujesz, że zespół rozwija się, wygrywając tak ważne emocjonalnie spotkanie, jak to?
Tak, jeśli chodzi o ostatnie pytanie, to tak. Myślę, że to da nam dużo, jeśli chodzi o morale, pewność siebie i wiarę. Myślę, że zrobiliśmy dziś dużo więcej rzeczy dobrze, niż źle. Myślę, że to jest ważny krok. I nie tylko chodzi o zwycięstwo, a też o to, że drużyna się rozwijała od meczu z Granadą. Widać było dobrą Barçę. Przede wszystkim podobała mi się pierwsza połowa. Dominowaliśmy, potrafiliśmy dobrze przyjmować ataki Celty. Nie wyszli z więcej niż jedną, dwoma kontrami. W drugiej połowie cierpieliśmy bardziej. Stracony gol sprawił, że byliśmy bardziej spięci, ale zespół próbował do samego końca, do momentu aż się udało. W tym roku, w tym sezonie naszym przeznaczeniem jest cierpieć i jesteśmy skazani na epickie wygrane, których mamy już kilka. Ale to oznacza, że zespół wierzy, w to, co robimy. Karny? Karny na Laminie jest oczywisty, to było kopnięcie. Potem poinformowano nas, że Guaita wyszedł za linię i przez to będzie powtórka. Robert ma osobowość, żeby znów podejść do jedenastki. I jestem z niego zadowolony, ponieważ znowu zrobił dla nas różnicę.
[Helena Condis, COPE] Znów bardzo wcześnie stracony gol, tym razem niecałe półtorej minuty po rozpoczęciu drugiej połowy. To zdarzało się wiele razy w tym sezonie. To brak zaangażowania, koncentracji, ale jak to poprawić, bo myślę, że wiele razy rozmawialiście o tym w szatni.
Cóż, w tym wypadku nie oznacza to, że tracimy punkty, ale tak, za dużo cierpimy z powodu błędów i naszego zdezorganizowania w obronie, na lewej stronie, gdzie musimy być bardziej agresywni. Ale myślę, że... Cóż, to zostaje tylko anegdotą, nie musimy się na tym skupiać, tylko na tym, że drużyna wykonała wielki wysiłek, żeby wygrać na stadionie, na którym Celta jest bardzo groźna. Bronili się bardzo dobrze, wykonali godny pochwały wysiłek. Byli bardzo agresywni, bardzo dobrze ustawieni w defensywie i wspomniałem Rafie Benítezowi, że mają pecha w tym sezonie. To okropne. Myślę, że nie widziałem czegoś takiego w mojej karierze, co przydarza się Celcie. Zasługują na dużo więcej. Dzisiaj być może też, ale cóż. Zdobyliśmy trzy bardzo, bardzo ważne punkty, a zespół na to zasłużył.
[Raúl Fuentes, Radio MARCA] Chciałbym zapytać o Lewandowskiego... W 2024 roku widać jego poprawę pod bramką... Czy to ta seria, przygotowujecie się w inny sposób? Czujesz ulgę, że przystąpi do meczu z Napoli w serii strzeleckiej?
Tak, ale uważam, że podchodzi [do meczu z Napoli w serii strzeleckiej - przyp. red.], bo gra lepiej, jest lepiej ustawiony, nie wybiega tak ze strefy... Dziś dobrze grał na jeden kontakt, odwracał się w momencie, gdy stoper na niego nie naciskał... Gra dużo lepiej i dlatego strzela więcej goli, nie ma żadnych tajemnic. Oczywiście musimy się poprawić, ale Robert wykonał spektakularny krok naprzód. Jestem z niego bardzo zadowolony.
[Gabriel Sans, Mundo Deportivo] Chciałem zapytać o występ od pierwszej minuty Vitora Roque... Jak go oceniasz? Przekonał cię, aby zagrał obok Lewandowskiego w meczu z Napoli?
Tak, grał dobrze, ale problem w tym, że brakowało mu dokładności w ostatniej tercji. Mieliśmy dobrą okazję, atakując trzech na dwóch... Zaraz na początku były dwa podania na dobieg, z których nic nie wynikło... uważam, że dobrze atakowaliśmy i byliśmy dobrze ustawieni w obronie. Graliśmy mecz, jaki chcieliśmy. Trenowaliśmy cały tydzień przeciwko 4-4-2, 5-3-2, poruszanie się w ataku... a Vitor dawał nam wiele głębi. Atakował przestrzenie, wyglądał dobrze w obronie, w wysokim pressingu z Robertem... Jestem z niego zadowolony. Brakowało mu, tak samo jak całej drużynie, klarowności w ostatniej tercji.
[German Bona, Sport] Chciałbym zapytać o Lamine Yamala... Kolejny mecz, w którym był kluczowy... asystował przy pierwszym golu i wywalczył karnego przy drugim... Zasłużył sobie na pierwszy skład w meczu z Napoli?
Tak, jest bardzo ważny. Dziś zrobił różnicę. Wykreował pierwszego gola, sprokurował karnego... Bardzo dobrze rywalizuje. Ma 16 lat, ale cudownie rywalizuje, tak samo jak Cubarsi. Jestem bardzo zadowolony, bo gramy bardzo młodymi zawodnikami i czasami mecze są trudne, ale uważam, że drużyna zasłużyła na zwycięstwo.
[Carlos Jiménez, Radio Nacional de España] Powiedziałeś, że uważasz za sprawiedliwe, że wygrała Barcelona, ale chwilę później, że Celta również na to zasłużyła. Nie wiem, czy remis nie byłby najsprawiedliwszym wynikiem dziś na Balaídos.
To jest tak, że to, co się dzieje w futbolu, generalnie jest niesprawiedliwe. To znaczy, my również zasłużyliśmy na wygraną w wielu meczach, a je przegraliśmy. Ale tak to jest. Celta za pracę w defensywie, którą wykonała, jest godna pochwalenia. Grali z takim poziomem agresji, który myślę, że widzieliśmy w niewielu meczach w tym sezonie, bo to analizowaliśmy. Wykonali wysiłek i zostali z niczym. I to jest ból. Ale tak niesprawiedliwie jest w futbolu. I my, gdybyśmy dziś nie wygrali, to także byłoby to niesprawiedliwe. Obie drużyny zasłużyły, żeby wynieść z tego spotkania coś pozytywnego, ale myślę, że sprawiedliwe jest, że Barcelona wywozi dziś stąd trzy punkty.
Komentarze (41)