Wyciek informacji z Barcelony do mediów nie jest niczym nowym. W prasie od dawna pojawiają się wiadomości dotyczące wewnętrznych decyzji klubu czy trenerów oraz reakcji piłkarzy na poszczególne wydarzenia. Jak podaje Javi Miguel w El Chiringuito TV oraz poprzez artykuł na portalu Culemania, Xavi postanowił w związku z tym szukać „kreta” w szatni Blaugrany.
Dziennikarz ASa relacjonuje, że początkowo takie przecieki traktowano w sposób naturalny, ale wszystko zmieniło się na początku ostatniego lata. Miguel twierdzi, że zbiega się to w czasie z zatrudnieniem dla trenera osobistego doradcy ds. komunikacji. Xavi zaczął szukać „kreta”, a jednym z pierwszych działań w tym zakresie było pominięcie „najbardziej zaufanych ludzi” przy intensywnych rozmowach z piłkarzami, określanych jako „terapia szokowa”. Powodem miało być to, że wśród zawodników szerzyła się plotka, że „kret” znajduje się w sztabie.
Miguel przytacza jedno wydarzenie sprzed ponad miesiąca, gdy cały sztab spotkał się w jednym pomieszczeniu, a jego członkowie zostali poproszeni o pokazanie telefonów komórkowych. Za ich zgodą jedna z osób bliskich Xaviemu sprawdzała, czy nie ma podejrzanych kontaktów z dziennikarzami na WhatsAppie. Nie znaleziono jednak nic podejrzanego. Miguel podaje też, że Xavi kontaktował się z niektórymi dziennikarzami, aby zapytać, kto jest ich źródłem. Oczywiście trener nie dostał odpowiedzi. Nastawienie Xaviego złagodniało jednak po ogłoszeniu decyzji o odejściu wraz z końcem sezonu.
Miguel podsumowuje, że te wszystkie rzeczy tworzyły atmosferę braku zaufania w szatni. Warto jednak zwrócić uwagę, że to właśnie dziennikarz ASa najczęściej podawał różne informacje z drużyny. Dotyczyły one składu zespołu na poszczególne mecze, nastawienia trenera co do transferów Barcelony, odejścia piłkarzy, kwestii zdrowotnych, reakcji szatni czy różnych planów Xaviego, również tych dotyczących odejścia. Zdarzały mu się jednak wpadki, jak wtedy, gdy stwierdził, że Robert Lewandowski będzie jednym z kapitanów ekipy.
Miguel był wręcz uznawany za „nieoficjalnego rzecznika Xaviego”, mówiło się o jego bliskich relacjach z trenerem. Pytanie brzmi, czy dzisiejsze doniesienia mają tylko odwrócić uwagę od stosunków dziennikarza ze szkoleniowcem, czy raczej pokazują, że to ktoś inny mógł przekazywać informacje z szatni do mediów.
Komentarze (18)