Przypominamy zasady, którymi kierujemy się podczas wystawiania ocen, zawarte w regulaminie oceniania zawodników. Pamiętajcie, że jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości lub uwagi związane z artykułem i zamierzacie zadać pytanie w komentarzu, zajrzyjcie uprzednio do działu FAQ – bardzo możliwe, że znajdziecie tam gotową odpowiedź. Życzymy owocnego zapoznawania się z tekstem oraz zachęcamy do pozostawiania komentarzy.
Oceniający: Marcin Włodarczyk (@Peciak)
Ocena trenera: Xavi Hernández - 5.5
W ostatnim dniu wypadło mu dwóch podstawowych zawodników, a to nigdy nie pomaga w przygotowaniach do trudnego wyjazdu. Barcelona dominowała w posiadaniu piłki, szczególnie w 1 połowie, ale w żaden sposób nie przekładało się to na zagrożenie pod bramką przeciwników, dość powiedzieć, że na pierwszy strzał musieliśmy czekać aż do 35 minuty. To prędzej gospodarze groźnie atakowali wysoko przejmując piłki po błędach obrońców. Po raz kolejny otrzymał też żółtą kartkę, a zaraz potem czerwoną. Dobrze, że jego brat ma nienaganną passę samych zwycięstw i udało się dowieźć korzystny wynik do końca.
Ocena trenera: Oscar Hernández - 8.0
Po zejściu Xaviego do szatni zobaczyliśmy prawdziwy koncert Barcelony Oscara Kloppa. Udawało się niemal wszystko, a gospodarze byli momentami bezradni wobec poczynań drużyny Barcelony. Dobre zmiany, odpowiednie tempo i koncentracja aż do ostatniego gwizdka sędziego. Teraz czekają go ważne 2 mecze i liczymy na podtrzymanie serii zwycięstw.
Ocena sędziego: José Maria Sánchez Martínez – 6,5
Komitet sędziowski: Murcja (Comité de Árbitros Murciano)
Sędzia RFEF: od 2005, sędzia w Primera División: od 2015, ur. 3.10.1983 w Lorce, Murcja
Dobrze znany obu ekipom sędzia ze spokojem podszedł do początku meczu. W pierwszym kwadransie unikał sięgania po gwizdek przy lekkich starciach miedzy piłkarzami. Ofsajd Moraty uchronił arbitra od dylematu z ewentualnym karnym (7. minuta gry). Za jedyną pomyłkę José Marii Sáncheza Martíneza na wczesnym etapie meczu uważam brak przewinienia Koundé na Riquelme. Kontakt rywali z Francuzem w polu karnym Oblaka (16.) uznano za niewystarczający do przyznania stałego fragmentu gry, podobnie jak wysoko wzniesione nogi Araujo i Roberto przy walce w środku pola (17.). Według mnie były to słuszne oceny, zgodne z tempem gry.
Podkreślę symetryczne traktowanie obrońców w pojedynkach z napastnikami (Araujo vs. Morata, gospodarze vs. Lewandowski). Arbiter pozwalał na wiele defensorom bez faworyzowania żadnej z ekip. Osobny plus dla ekipy sędziowskiej za udaną postawę przy spalonych. Wczesne gwizdnięcia Sáncheza Martíneza oszczędziły piłkarzom „pustych przelotów”. Nie wszystkie decyzje prowadzącego mecz były doskonałe. Umknął mu ewidentny faul Lino na Raphinii (25.), a wobec kartki Koundé zastanawiający był brak upomnienia Riquelme w niemal identycznej sytuacji (36.). Brak kary dla Witsela za powalenie Lewandowskiego oraz wątpliwy faul Gündoğana pod atakowanym polem karnym „zagrzały” trenera Barçy, co skłoniło sędziego do wyrzucenia Xaviego z boksu. Trudno mieć zastrzeżenia za tę decyzję. Przez okazaną natarczywość Xavi nie był swoim najlepszym sojusznikiem w przytoczonej sytuacji. W końcówce I połowy sędzia trochę stracił kontrolę nad temperamentami piłkarzy, lecz nie wydarzyło się nic obciążającego jego konto.
Tuż po wznowieniu gry zobaczyliśmy słuszne kartki dla Rodrigo De Paula oraz Savicia kwadrans później (za ostre wejście w ścięgno podkolanowe Felixa). Należy pochwalić arbitra za ekspresowe podbiegnięcie do leżącego Portugalczyka, aby w zarodku stłumić wszelkie tarcia między zawodnikami. Reszta spotkania upłynęła na rutynowych dla arbitra sytuacjach, w których zaprezentował skuteczność ocen i brak błędów. O obecności sędziego „przypomniała” sama końcówka spotkania. Wyróżnię wręczenie kartki Barriosowi za ostre wejście w Casado (89.) i całokształt trzech fauli w meczu, a także wychwycenie fauli Koke w 90. i Roque kilkadziesiąt sekund później. Czerwona kartka Moliny stanowiła ostatni akcent udanej w wykonaniu Sáncheza Martíneza drugiej połowy.
Ocena arbitra w serwisie Archivo VAR: 5,5
Komentarze (22)