W przyszłym roku odbędą się wybory na prezesa FIFA, a trwający mundial rzuca się cieniem na kandydaturze Gianniego Infantino, który może mieć poważny problem z utrzymaniem swojego stanowiska. Media informują, że jednym z kandydatów do jego zastąpienia jest... Dariusz Mioduski!
Oburzenie w UEFA wybuchło w momencie, w którym po interwencji Donalda Trumpa zawieszono czerwoną kartkę Baloguna, co umożliwiło mu występ przeciwko Belgii. Dalsze śledztwo ujawniło, że decyzję bez udziału kolegium podjął wyłącznie przewodniczący komitetu dyscyplinarnego. Europejskiej federacji nie podoba się również przyznawanie coraz większej liczby miejsc drużynom z całego świata przy jednoczesnym pomijaniu Starego Kontynentu.
Według informacji talkSPORT UEFA już pracuje nad wystawieniem wspólnego kandydata, który z poparciem całej federacji miałby szanse w walce z Infantino. Głośno mówiło się o Nasserze Al-Khelaifim, który cieszy się szacunkiem działaczy po zwycięstwie nad Superligą Florentino Péreza, ale Katarczyk nie jest zainteresowany startem w wyborach.
Ben Jacobs uważa, że konsensus budzi Dariusz Mioduski - wieloletni właściciel Legii Warszawa. Oprócz wsparcia polskiej federacji ma on za sobą działaczy z Hiszpanii, Bośni i Hercegowiny, Niemiec, Szwecji oraz Norwegii. Gdyby Mioduskiemu faktycznie udało się zwyciężyć w przyszłorocznych wyborach byłoby to bezprecensowe wydarzenie. Do tej pory najwyższe stanowisko piastowane przez Polaka w światowych strukturach futbolu to wiceprezydentura UEFA Zbigniewa Bońka w latach 2021-2025.
Komentarze (18)