Kilku piłkarzy Barcelony zaprezentowało się z dobrej strony w starciu z Las Palmas. Nagroda MVP oficjalnie powędrowała jednak w ręce strzelca decydującego gola - Raphinhi.
Brazylijczyk trafił do siatki już w pierwszej połowie, ale ostatecznie bramka nie została uznana, ponieważ sędzia postanowił odgwizdać spalonego. Eksperci nie są zgodni co do tej sytuacji, o czym piszemy więcej w tym artykule. Raphinha jednak się nie zrażał i dalej próbował. Łącznie oddał aż pięć strzałów na bramkę. W 59. minucie zadał decydujący cios, gdy precyzyjnym uderzeniem głową wykorzystał znakomite podanie João Felixa. Co ciekawe, celebrując gola, zrobił gest wykonywany przez sędziów, gdy idą zobaczyć sytuację na monitorze, pozdrawiając w ten specyficzny sposób system VAR.
Raphinha jak zwykle był bardzo aktywny. Miał 40 celnych podań (85% skuteczności), wygrał 4 z 8 pojedynków i miał dwa kluczowe zagrania. Do tego dołożył cztery interwencje w defensywie. Do czołowej trójki rozgłośni RAC1 oprócz Raphinhi dostali się też İlkay Gündoğan i Pau Cubarsi.
Komentarze (11)