João Felix: Bernardo Silva pyta mnie o Barcelonę; Niech go sprowadzą!

Mateusz Doniec

4 kwietnia 2024, 14:30

Jijantes

53 komentarze

Fot. Getty Images

Gerard Romero z Jijantes pojawił się dziś w Ciutat Esportiva, gdzie miał okazję przeprowadzić wywiad z João Felixem. Portugalczyk wypowiedział się na temat swojego czasu, gry swojej pozycji czy o... sprowadzeniu Bernardo Silvy.

João Felix: Ja wolę grać co dwa dni. To mecze nas najbardziej motywują. Tak, mamy wiele dni na przygotowanie się do tego meczu pod względem ofensywnym i defensywnym. Czujemy się bardzo dobrze, bardzo zmotywowani i pewni siebie. Jesteśmy w dobrym momencie.

- W meczach z wielkimi drużynami mamy ogromną motywację. To wtedy pokazują się najlepsi gracze, to są wielkie dni. Bierzemy pod uwagę broń ich drużyny: Mbappe, Dembélé... Wiemy, gdzie mogą nam zagrozić i mamy nadzieję na zwycięstwo.

- Nie obchodzi mnie, czy wszystko, co mówię, jest kontrowersyjne, jestem do tego przyzwyczajony. W Portugalii już mi się to przytrafiło, jestem na to gotowy. W Hiszpanii nie przytrafiło mi się to tak bardzo z Atlético, ponieważ tutaj są przede wszystkim Real Madryt i Barça.

- Barça to klub w Hiszpanii, w którym najlepsi zawodnicy wychodzą z La Masíi. Jestem bardzo zaskoczony nowymi talentami, takimi jak Cubarsí czy Lamine. Pięć lat temu 16-latkowie nie myśleli tak jak teraz. Teraz są bardziej dojrzali. Są zawodnicy, którzy rozpadają się, gdy popełniają błędy. Jednak Lamine czy Cubarsí piłkarsko rosną. To wiele mówi o osobowości tych chłopaków.

- Nie spodziewaliśmy się odejścia Xaviego. To była niespodzianka. Nadal jesteśmy tak samo zmotywowani i z gramy z taką samą dynamiką. Wcześniej strzelaliśmy gola po każdym strzale, ale taki jest futbol. To nie tak, że powiedział, że odchodzi i dlatego nabraliśmy teraz ochoty.

- Tak, chciałbym, aby Xavi ponownie rozważył swoją sytuację. Wykonuje dobrą robotę. Ma świetne pomysły i jest bardzo młodym trenerem. Ludzie w Barcelonie bardzo go kochają. Na początku grałem w wielu meczach z rzędu, ale konkurencja w Barcelonie jest bardzo wysoka. To bardzo dobrzy zawodnicy.

- Oczywiście, że chciałbym zagrać na Camp Nou. Szkoda, że nie możemy zagrać w tym sezonie, trybuny na Montjuïc są zbyt daleko. Zobaczymy, co stanie się w przyszłym sezonie, moja rodzina jest szczęśliwa i ja jestem szczęśliwy. Chciałbym zostać, ale to nie zależy ode mnie.

- Na swojej naturalnej pozycji grałem tylko w Benfice, jako drugi napastnik. Tam wszystko wychodzi mi najlepiej. Teraz, w tej formacji, grając na skrzydle, staram się robić to, co potrafię najlepiej.

- Mój brat jest tym lepszym, pomylili się (śmiech) Jego wykonywanie rzutów wolnych i rożnych jest niesamowite. Jeśli podam ci kompilację, zobaczysz, że nie jest normalny. To nie dlatego, że jest moim bratem, bo kiedy się myli, też mu to mówię. Ma dużo precyzji, jest niesamowity.

- Niech sprowadzą Bernardo Silvę, niech go sprowadzą! Jest bardzo dobry, a jako osoba jeszcze lepszy. Pyta mnie o Barcelonę, ma tu rodzinę. Pyta mnie, jak się tutaj sprawy mają. Powiedziałem mu, że wszystko jest w porządku, aby przyszedł. Gdybym był Deco przez jeden dzień, podpisałbym kontrakt z Bernardo Silvą, bez wątpienia.

- Noszenie numeru "10" dla Barçy to duża odpowiedzialność. To zawsze był mój ulubiony numer, ale nigdy nie miałem okazji go nosić. Zobaczymy, czy uda mi się zostać i co się wydarzy.

- Podpisanie kontraktu z Barçą w ostatnim dniu okienka? Nic nie było zaplanowane. Rano musiałem udać się na stadion, aby odblokować kwestie kontraktowe, z których musiałem zrezygnować. Albo zrezygnuję, albo nie pozwolą mi przyjść do Barçy. Zobaczymy, co trzeba będzie zrobić, aby zostać w Barçy, wiele rzeczy może się zmienić, to nie zależy tylko ode mnie.

- Messi i Cristiano nie powinni być porównywani, należy się nimi cieszyć. Wybór jednego jest bardzo skomplikowany, obaj zrobili bardzo dobre rzeczy, które już się nie powtórzą.

- Nigdy nie potrzebowałem pomocy psychologicznej. Mam ojca i matkę, którzy bardzo mi pomagają. Zwykle nie widzę tego, co mówi się w sieciach, a jeśli mi się to wydaje, nie przywiązuję do tego wagi i nie przeszkadza mi to.

- Nigdy nie potrzebowałem pomocy psychologicznej. Mam ojca i matkę, którzy bardzo mi pomagają. Zwykle nie widzę tego, co mówi się w mediach, a jeśli tak, to nie przywiązuję do tego wagi i nie przeszkadza mi to.

- Czy wrócę do Atlético? Pfff... ale z  was suki*syny.. (śmiech).

- Rozmowa z Fabrizio Romano o chęci przybycia do Barçy? Powiem o tym kiedyś, ale jeszcze nie teraz. Jak odejdę z Atlético? Być może.

- Mamy bardzo dobry zespół w reprezentacji Portugalii i bardzo dobrego trenera, aby dobrze wypaść na mistrzostwach Europy. Oczywiście są bardzo dobre drużyny, ale myślę, że będziemy dobrze rywalizować.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (53)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze