Barcelona ograła PSG na wyjeździe wynikiem 3:2. Jak spotkanie skomentował bohater meczu — Raphinha i jego koledzy z drużyny?
Raphinha
Ciężko pracujemy w ostatnich tygodniach. Przyjazd tutaj i wygrana to coś pozytywnego. Zwycięstwo było ważne, ale to jeszcze nie koniec.
Pedri
Xavi powiedział mi, żebym wszedł z dobrym nastawieniem, żebym parł do przodu. Wszedłem z wielką chęcią pomocy drużynie, i dałem to od siebie. Obaj trenerzy kochają ten styl i dorastali tutaj. To był wspaniały mecz.
Graliśmy w ćwierćfinale i wyszliśmy, aby rywalizować o zwycięstwo, tacy, jacy jesteśmy, jako jedna z najlepszych drużyn na świecie, myślę, że najlepsza, i wyszliśmy, aby zjeść naszych przeciwników. Rewanż jeszcze przed nami.
Musimy być świadomi, że to PSG, to ćwierćfinał, nie dadzą nam nic za darmo i musimy zagrać równie mocno lub nawet mocniej.
Jesteśmy z Xavim do jego ostatniego dnia tutaj, mam nadzieję, że zostanie na długo.
Zawsze chcemy pokazywać nasze DNA.
Xavi
Jestem dumny z zespołu. To czas, aby być dumnym. PSG wciąż jest faworytem. Rozegraliśmy wielki mecz. Zmusiliśmy ich do szerokiej gry. Pressing był dobry, bardzo wysoki, szczególnie w pierwszej połowie. Bardzo trudno jest bronić się przed tą drużyną, ale poradziliśmy sobie bardzo dobrze, zrozumieliśmy ich.
Zawodnicy w to wierzą. Mamy taką możliwość i grając w ten sposób, będziemy mieli szanse na awans do półfinału. Nic nie jest przesądzone. Jestem zadowolony z pracy zespołu i dumny, ale w Barcelonie będzie ciężko. Można powiedzieć, że Barcelona żyje, faktycznie żyje.
Rozmawialiśmy z Pedrim, że na pewno zagra dzisiaj przynajmniej pół godziny.
Raphinha jest jednym z najlepszych graczy na świecie, kiedy atakuje wolną przestrzeń. Ma wiele zalet, a przede wszystkim zawsze pracuje dla drużyny. I właśnie dlatego robi różnicę,
Komentarze (55)