17-latek zdaje (kolejny) egzamin dojrzałości [WIDEO]

Dariusz Maruszczak

12 kwietnia 2024, 12:50

Mundo Deportivo

18 komentarzy

Fot. Getty Images

W poprzednim artykule chwaliliśmy Ronalda Araujo za jego występ w spotkaniu z PSG. Słowa uznania należą się też jednak Pauowi Cubarsiemu, który mimo bycia nastolatkiem stanął na wysokości zadania na tak wielkiej scenie.

Cubarsi podchodził do starcia na Parc des Princes, będąc pewniakiem w wyjściowym składzie Barcelony po udanych pojedynkach z Napoli i Atlético. W przypadku tak młodego gracza zawsze może jednak pojawić się cień wątpliwości, jak spisze się na tle takich tytanów jak Kylian Mbappe. Zwłaszcza że dla Cubarsiego był to dopiero drugi występ w Lidze Mistrzów. 17-latek stanął jednak na wysokości zadania.

Cubarsi zaliczył dużo dobrych interwencji i bardzo inteligentnie się ustawiał oraz doskakiwał do rywali. Uwagę zwraca sytuacja, gdy Kylian Mbappe był na spalonym (później odgwizdanym), zatem miał kilka metrów przewagi nad defensorem, ale wychowanek Barcelony i tak zdążył zablokować go wślizgiem. Przypomnieć mógł się w tym kontekście Javier Mascherano i jego słynne ratujące wejście w konfrontacji z Arsenalem. Nawet mimo spalonego warto docenić Cubarsiego za jego determinację i dobrą reakcję.

Być może były sytuacje, w których Cubarsi mógł zachować się troszkę lepiej, np. szybciej zejść do Vitinhi przy jego trafieniu, ale trudno jednak zrzucać większą winę na 17-latka, tym bardziej, że pomocnicy ponoszą większą odpowiedzialność za dopuszczenie do tej szarży. Młody defensor jak zwykle znakomicie sobie radził w rozegraniu piłki. Jego przeszywające podania w dużym stopniu usprawniają i napędzają prowadzenie akcji przez Barcelonę, pozwalają na wydostanie się spod pressingu. To właśnie Cubarsi zagrywał do Lewandowskiego przed pierwszym golem, to właśnie on podał do Pedriego przy drugiej bramce. Łącznie miał 47 podań na 89% skuteczności, a więc ponad dwa razy więcej niż jego partner z obrony Ronald Araujo. Właśnie te atuty Cubarsiego związane z grą piłką sprawiają, że tak świetnie uzupełnia się z Urugwajczykiem.

Problemem dla Barcelony przy eksplozji talentu Cubarsiego mogłaby być tylko niska klauzula odejścia obrońcy, która opiewa na 10 milionów euro. Roger Torello z Mundo Deportivo uspokaja jednak, że strony chcą kontynuować współpracę przez wiele kolejnych lat. Trwają obecnie negocjacje z zamiarem szybkiego dojścia do porozumienia. Dziennikarz nie wyklucza, że dojdzie do tego jeszcze przed końcem sezonu. Według Torello Barça chce zastosować w przypadku Cubarsiego podobną formułę jak przy rozmowach z Lamine Yamalem. Chodzi o zwiększenie klauzuli już teraz, a gdy w styczniu obrońca skończy 18 lat, podpisze kolejną umowę wiążącą go z klubem na kolejne pięć lat.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (18)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze