Yerry Mina ugruntował swoją pozycję w Cagliari i stał się niekwestionowanym graczem. Kolumbijczyk ma wpływ na dobrą passę włoskiego zespołu, który przegrał tylko dwa mecze z ostatnich dziesięciu i zajmuje 14. miejsce, wciąż walcząc, ale nie w strefie spadkowej.
- [Yerry Mina] jest doświadczonym zawodnikiem, wzorcowym graczem, który wie, jak prowadzić swoich kolegów z drużyny, a dla trenera to bardzo dużo. – mówił Cladio Ranieri, trener Cagliari.
Były gracz Blaugrany, sprowadzony przez Everton w 2018 roku za 30 milionów euro, w angielskim klubie rozegrał tylko osiem meczów w sezonie 2022/23. Następnie wystąpił tylko w siedmiu pierwszej połowy obecnej kampanii w barwach Fiorentiny, zanim przybył za darmo do Cagliari. Tam, pod wodzą Ranieriego, Kolumbijczyk zaliczył już dziesięć występów, odgrywając ważną rolę i wzmacniając defensywę zespołu.
W rzeczywistości Mina stał się czymś w rodzaju talizmanu dla swojej drużyny. Tylko w dwóch pierwszych meczach Cagliari poniosło porażki, przeciwko Romie i Lazio, odpowiednio 5 i 10 lutego. Od tego czasu za każdym razem, gdy obrońca grał pełne 90 minut, jego drużyna wygrywała (3) lub remisowała (5), w tym kluczowe mecze, takie jak przeciwko Juventusowi (2:2), gdzie Mina strzelił nawet bramkę z rzutu karnego. Dobra passa została przerwana dopiero wtedy, gdy z powodu kontuzji obrońca opuścił mecz z Genoą, a drużyna Ranieriego przegrała 3:0. Po wyjazdowym spotkaniu trener przyznał, że brak Kolumbijczyka był odczuwalny.
Yerry Mina doznał naciągnięcia mięśnia na treningu i kibice mają nadzieję, że wróci na pozostałe cztery mecze ligowe. Cagliari zajmuje obecnie 14. miejsce z dorobkiem 31 punktów, o trzy oczka wyprzedzając Udinese, które znajduje się w strefie spadkowej. Na horyzoncie Cagliari są Lecce, Milan i Sassuolo, a na zakończenie Fiorentina, osobisty test dla Miny przeciwko klubowi, w którym nie dostawał szans w pierwszej połowie sezonu.
Komentarze (3)