Fermín López jest jedną z największych rewelacji tego sezonu w Barcelonie. Po roku spędzonym na wypożyczeniu w 3-ligowym Linares 20-latek stał się ważnym członkiem pierwszej drużyny Barcelony, strzelając w tym sezonie 8 goli. Jak się okazuje, niewiele brakło, aby w tej kampanii pomocnik grał w Ekstraklasie.
Jak donosi Tomasz Włodarczyk na portalu Meczyki.pl, w kwietniu ubiegłego roku Fermín López znalazł się na radarze Rakowa Częstochowa, który następnie ustalił z FC Barceloną warunki definitywnego transferu pomocnika za 600 tysięcy euro. Dlaczego nie doszło wówczas do tej operacji? Uznano, że wychowanek Barçy nie pasuje do koncepcji Rakowa i nie robi przewagi w polu karnym.
Po powrocie z wypożyczenia w Linares Fermín został zabrany przez Xaviego na tournée po USA, gdzie zabłysnął m.in. świetną bramką strzeloną Realowi Madryt. W sezonie 2023/24 rozegrał 37 meczów w pierwszym zespole, strzelając 8 goli i notując jedną asystę. Pod koniec sierpnia ubiegłego roku podpisał nowy kontrakt z Barçą do 2027 roku z klauzulą wykupu w wysokości 400 milionów euro.
Komentarze (57)