Trzeci mecz z rzędu bez minut Ansu Fatiego

Przemek Walczak

5 maja 2024, 17:24

16 komentarzy

Fot. Getty Images

Ansu Fati po sezonie spędzonym na wypożyczeniu w Brighton wraca do Barcelony, by dołączyć do drużyny przed sezonem 2024/25. Czy znajdzie się dla niego miejsce w projekcie Xaviego?

Dzisiejszego popołudnia Brighton, niewalczące już w bieżącym sezonie o nic, podejmowało w meczu domowym walczącą o utrzymanie czwartej pozycji, dającej awans do rozgrywek Ligi Mistrzów Aston Villę. Mewy wygrały 1:0, po golu w 87. miuncie João Pedro. Całe spotkanie na ławce spędził Ansu Fati.

Było to trzecie kolejne spotkanie z rzędu, które młody Hiszpan przesiedział w całości na ławce. Wygląda na to, że Roberto de Zerbi nie liczy już na Ansu Fatiego, a przecież nie tak dawno możliwa była sytuacja, w której włoski szkoleniowiec trafiłby do stolicy Katalonii, zabierając ze sobą odbudowanego piłkarza.

Jak podają media Barça skreśliła już zawodnika, i nie uwzględnia go w swoich planach na następny sezon. Problemem dla potencjalnego kupca może być wysoka pensja Ansu, dlatego też mówi się o Arabii Saudyjskiej, jako potencjalnym kierunku dla 21-latka.  Sam Fati ustami swojego agenta, Jorge Mendesa, cały czas komunikuje chęć pozostania w klubie, gdzie mógłby zastąpić João Felixa, w przypadku gdyby Barça nie doszła do porozumienia z Atlético Madryt.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (16)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze