Trzy wielkie problemy Laporty

Przemek Walczak

5 maja 2024, 17:00

Crónica Global

40 komentarzy

Fot. Getty Images

Porażka w Lidze Mistrzów, porażka w Pucharze Króla, upokorzenie w LaLidze w postaci zepchnięcia z pozycji najlepszej drużyny w Katalonii, nieustające problemy finansowe, niezrozumiałe decyzje transferowe, jak transfer Vitora Roque, na którego nie liczy trener, którego zarząd namówił na przedłużenie umowy. Bilans sezonu 2023/24 jest wręcz tragiczny, a Barcelona potrzebuje terapii szokowej, żeby wrócić na właściwe tory.

W Gironie Barça przeżyła 30 minut prosto z horroru, a prezydent obserwujący spotkanie wykrzykiwał: "to nie może być prawda!" Nam, kibicom Barcelony też nowa rzeczywistość wręcz nie mieści się w głowie. Co trzeba zmienić przed kolejnym sezonem? Przed jakimi wyzwaniami stanie Laporta, jeśli zachowa stanowisko?

Drużyna nie funkcjonuje prawidłowo

Barcelona po raz pierwszy od 82 lat może zakończyć sezon za plecami innej katalońskiej drużyny. Pozostają jeszcze cztery spotkania, żeby spróbować zmazać tę plamę i wyprzedzić Gironę, ale Blaugrana nie jest zależna od samej siebie. Podopieczni Míchela w dwóch spotkaniach ligowych upokorzyli utytułowanego sąsiada, strzelając mu łącznie osiem goli. Drużyna Xaviego przegrała wszystkie trzy oficjalne mecze przeciwko Realowi Madryt, a obrazu nędzy i rozpaczy dopełnia spektakularna porażka domowa w spotkaniu z PSG, która wyrzuciła Barcelonę z Ligi Mistrzów. Konsekwencje porażek, które zapowiadał Laporta w trakcie kampanii wyborczej?  Jeśli miał na myśli błaganie trenera będącego ich architektem, żeby zechciał zostać na kolejny sezon, to być może miał na myśli konsekwencje dla kibiców, w postaci palpitacji serca i obgryzionych z nerwów paznokci.

Duszący dług

Klub jest zadłużony na; bagatela, miliard i dwieście milionów euro. Utrudnia to działania na rynku transferowym, ponieważ Barcelona w zasadzie nie ma możliwości dokonywania żadnych transferów gotówkowych. Dość powiedzieć, że wśród wszystkich uczestników Ligi Mistrzów Barça wydała najmniej na transfery - 3,4 miliona euro na Oriola Romeu. Nawet jeśli plotki o 100 milionach euro premii za przedłużenie kontraktu z Nike potwierdzą się (co znając klubową rzeczywistość, nie jest wcale takie pewne), Laporta będzie musiał pozbyć się jednego lub dwóch ważnych piłkarzy. Xavi prosi o topowego pomocnika, ale Deco obiecuje Guido Rodrígueza z Betisu, który przybyłby jako wolny agent. Barcelona rozważa sprzedaż Araujo, Raphinhi i Frenkiego de Jonga, za których można by otrzymać najwięcej. W zasadzie jedynymi nietykalnymi w całej kadrze są młodzieżowe perełki — Pau Cubarsi i Lamine Yamal.

Espai Barca

Laporta zapewnia, że droga do uzdrowienia finansowego klubu wiedzie przez nowe Camp Nou, które ma zapewniać zyski w okolicach 340 milionów euro od 2026 roku. Na ten moment prace posuwają się powoli, a Barça nie będzie mogła świętować swojego 125-lecia na nowym stadionie. W pozytywnym scenariuszu powrót na Camp Nou nastąpi 15 stycznia przyszłego roku, ale wokół tej daty narastają wątpliwości. Każdy sezon rozgrywany na Montjuïc to kolejne 80 milionów mniej w kasie klubu, do czego można dodać pieniądze utracone za brak udziału w Klubowych Mistrzostwach Świata i prawdopodobny brak udziału w Superpucharze Hiszpanii. 

Jeśli Laporta nie upora się rychło z palącymi problemami, cierpliwość socios szybko się wyczerpie. Czy presidente poświęci wówczas Deco i Xaviego, czy spadnie jego własna głowa?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (40)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze