Xavi Hernández wziął udział w konferencji prasowej przed domowym meczem z Realem Sociedad. Szkoleniowiec Barçy komplementował jutrzejszych rywali oraz odpowiedział na pytania o planach na przyszły sezon.
[Marta Mauricio, Barça Studios] Nadchodzi starcie z Realem Sociedad, z Imanolem Alguacilem. To zawsze ciężkie mecze, ale będziecie mieli szansę odzyskać drugie miejsce. Jak podchodzicie do tego spotkania?
Xavi: Mamy znów okazję zależeć od samych siebie, żeby osiągnąć drugą pozycję po tym, jak Girona zremisowała w Vitorii. To dla nas wielka szansa, gramy u siebie, ale przeciwko niezwykłym rywalom. Myślę, że Imanol przez wiele lat wykonuje tam niesamowitą pracę, naprawdę świetną pracę. W linii obrony są agresywni, kreują dużo w ataku, robią bardzo wiele dobrych rzeczy jako kolektyw dzięki swojemu trenerowi. To trudny rywal, ciężki, który sprawi nam trudności. Ale cóż, myślę, że trenowalilśmy bardzo dobrze, po porażce z Gironą w drużynie jest chęć pokazania, że możemy wygrać z taką drużyną, jak Real Sociedad. Do jutrzejszego meczu podchodzimy jak do szansy na to, by znów osiągnąć drugie miejsce.
[Montse Mir, Catalunya Radio] Girona otworzyła Barçy szansę na bycie zależnej od samej siebie w walce o drugą pozycję. Nieosiągnięcie tego celu będzie rozpatrywane jako duża porażka?
Tak, ewidentnie. To byłoby duże niepowodzenie, krok w tył. Teraz znów mamy szansę osiągnąć drugą pozycję, która w tym momencie jest dla nas najważniejszym celem. Zostały cztery mecze, jutro gramy bardzo ważne spotkanie dla nas, żeby wrócić na drugą lokatę, która znaczy dla nas niesamowicie dużo. Podobnie ważne będą trzy mecze, które jeszcze nam zostaną do końca ligi.
[Francesc Latorre, TV3] Na koniec sezonu pojawia się wiele plotek o przyszłości poszczególnych zawodników, informacje o spotkaniach z agentami, możliwych transferach. Co robisz, żeby to nie wpływało na szatnię i zawodników?
Mówię im, że mamy być razem aż do końca. Zostały dwa tygodnie do końca sezonu, na ten moment celem klubu, piłkarzy i nas wszystkich jest kwalifikacja [do Superpucharu Hiszpanii]. Wszyscy mogą sobie mówić, że ktoś jest sprzedawalny, a ktoś inny jest niesprzedawalny, ale na ten moment nikt nie jest sprzedawalny, bo nie można tego robić. Teraz jest moment, żeby być razem, skupić się na tym, co zostało. A zostały cztery mecze, cztery ważne mecze dla nas. Skupiamy się na zawodnikach, których mamy, którzy są bardzo ważni, którzy są graczami Barçy, którzy są na wysokim poziomie. Z tego powodu patrzymy tylko na jutrzejsze spotkanie i pozostałe trzy, które mamy do końca sezonu.
[Santi Ovalle, Cadena SER] Ostatnio obserwowaliśmy powolne wprowadzanie Pedriego, widać to zarządzanie jego minutami. Uważasz, że tego lata powinien zostać w klubie i odpocząć, czy jechać na mistrzostwa Europy?
To nie zależy ode mnie. Jest selekcjoner i to on decyduje o liście powołanych na Euro. Zobaczymy, czy Pedri się tam znajdzie, czy nie. Ja widzę, że Pedri wygląda dobrze. Mieliśmy w tym tygodniu dużo czasu na treningi, trenował na sto procent, był w pełni dostępny. Zarządzaliśmy nim aż do dziś, ale teraz jest w stu procentach gotowy i to dla nas świetna wiadomość.
[German García, Radio Nacional] Jak zarządza się szatnią, jeśli zostały tylko dwa tygodnie do końca sezonu i dla niektórych to już oczekiwanie na występ na Euro, czy na igrzyskach olimpijskich?
Cóż, tak samo jak w wypadku, gdybyśmy mieli szansę wygrać ligę, czy jakiekolwiek inne rozgrywki. Będąc profesjonalnym, zaangażowanym w pracę i... nic więcej. Nic się nie zmienia. Mamy przed sobą cel, mimo tego że jest to jeden z tych celów minimum - zostać na drugim miejscu i zakwalifikować się [do Superpucharu Hiszpanii]. I dobrze patrzę na zespół. Widzę, że są skupieni, dobrze trenowaliśmy, z intensywnością, z profesjonalizmem i nic się w tym wypadku nie zmienia.
[Victor Navarro, COPE] Dziś jest dzień wyborów [dziś w Katalonii przeprowadzane są wybory do regionalnego parlamentu, przyp. red.]. Gdyby trener mógł zagłosować na wzmocnienie którejś z pozycji, to byłby to boczny obrońca, defensywny pomocnik, napastnik, czy zostawiłby pustą kartę do głosowania, bo liczy na wzmocnienia każdej z tych pozycji. Jak wybrałby Xavi?
Na ten moment nie zagłosowałbym na nic. Zostały cztery mecze i w tym momencie trzeba jeszcze grać. Teraz jesteśmy w okresie przedwyborczym, zostały nam cztery mecze i później zagłosujemy [śmiech].
[Alejandro Segura, Radio Marca] Real Socieadad to drużyna, która wysoko pressuje, doskakuje, podgryza. Czy to mecz, w którym trzeba być bardziej bezpośrednim i trochę mniej posiadać piłkę, żeby ominąć ich pressing?
Cóż, to jest tak, że nie wiem, jak nastawiony wyjdzie na nas Real. Robią wszystko bardzo dobrze. W niskim bloku także potrafią bronić bardzo dobrze, kiedy mają cię przycisnąć, to tak samo. Są przekonani do tego, co robią, są bardzo dobrze przygotowani przez Imanola. Wygrywają pojedynki, gdy grają bezpośrednio, zazwyczaj są mocni fizycznie, nie pozwalają ci zbyt wiele kontrować, bo popełniają mało błędów taktycznych, robią wiele rzeczy bardzo dobrze. Jutro zagramy z doświadczoną drużyną i doświadczonym trenerem, więc będzie nas to sporo kosztowało. Zależy, gdzie postawią linię obrony, tam będzie miejsce. Albo po jednej, albo po drugiej stronie. Albo będzie miejsce na atak pozycyjny, albo zostanie sporo przestrzeni za plecami obrońców. Ale to nie jedyna taka drużyna. Myślę, że Getafe na nas wyszło podobnie, zagrali odważnie. Jutro oczekuję również odważnego Realu Sociedad.
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Czy jeśli na koniec nie osiągniecie drugiego miejsca, to rewolucja w składzie będzie większa?
Nie, nie uważam, żeby od tego zależało planowanie przyszłego sezonu. Dla nas jest bardzo ważne pozostać na drugim miejscu i być w grze o kolejne trofeum w przyszłym sezonie, o Superpuchar Hiszpanii. Planowanie, razem z Deco, w ogóle się przez to nie zmieni. Od teraz, to, o czym mówisz, to dla nas będzie bardziej ulgą. Zwycięstwo przede wszystkim jutro, ale też we wszystkich czterech meczach, które nam pozostały.
[Carlos Monfort, Jijantes] Czy znasz już jakąś decyzję na temat przyszłości Ansu Fatiego? Czy będzie ona podjęta dopiero na koniec sezonu?
Tak. Nie pytajcie mnie o plany na przyszły sezon, bo nic nie powiem. Oczywiście o wypożyczonych piłkarzach też zadecydujemy na koniec sezonu i przeanalizujemy ich sytuację.
[Anais Marti, La Vanguardia] W tym tygodniu swój kontrakt przedlużył Pau Cubarsí. Czy jest dla ciebie ważne, że klub widzi przyszłość w młodych zawodnikach? Myślę również o Laminie Yamalu, który ma status nietykalnego.
Tak, oczywiście. To piłkarze z akademii, którzy już robią różnicę. Podobnie Hector Fort, Marc Guiu, są to świetni piłkarze, na których liczymy. Mamy fantastycznych wychowanków, a przedłużenie umowy przez Cubarsíego to świetna wiadomość na teraźniejszość i przyszłość klubu.
[Alex Pintanel, Relevo] Jak ważne jest dla ciebie dobre zakończenie obecnego sezonu, myśląc już w kontekście kolejnego, biorąc pod uwagę towarzyszące emocje, czy myślisz, że nie będzie miało to nic wspólnego z tym jak zespół rozegra sezon do końca, mając już w głowie kolejny?
Dobre zakończenie zawsze jest ważne, a my nadal mamy cel zająć drugie miejsce. Według mnie to bardzo ważne, a zakończyć sezon z dobrymi nastrojami zawsze jest istotne w kwestii przyszłości i nadchodzącego sezonu.
[Joan Domenech, El Periódico] Barcelona straciła 30 bramek więcej w porównaniu do zeszłego sezonu, czy analizowaliście ze sztabem jakie są tego przyczyny?
Zawiedliśmy jako sztab. W wielu meczach graliśmy bez piwota i nie było to naturalne. Grając z Andreasem czy z Oriolem wyglądalo to lepiej. W zeszłym roku było bardzo dobrze, w tym przytłaczał nas brak kontroli, konieczność częstych przejść i kontrataków. Nie udało nam się to.
[Adria Fernández, Sport] Bez wymieniania nazwisk, czy dla ciebie najważniejszą kwestią w planowaniu kadry na przyszły sezon jest posiadać podwójną obsadę na każdej pozycji?
Tak, zdecydowanie. Jest to jedna z najważniejszy rzeczy jeśli chodzi o planowanie kolejnego sezonu, zwłaszcza, że rywalizacja o miejsce w składzie podnosi poziom sportowy, a to jest dla mnie kluczowe.
[Joan Poqui, Mundo Deportivo] Chciałbym cię zapytać czy masz już gotową jedenastkę na jutrzejszy mecz i czy biorąc pod uwagę to, że pozostały cztery mecze, jest jakiś piłkarz, który moze dostać szansę już w kontekście kolejnego sezonu?
Tak, oczywiście. Sytuacja jest bardzo dynamiczna i ktoś może wejść do zespołu i rozegrać cztery dobre mecze. Mam też w głowie jedenastkę na jutro i myślę, że ona się nie zmieni.
[Nacho Jimenez, Mas Que Pelotas] Jutro gracie z Realem Sociedad i jest tam jedno nazwisko,, które w ostatnim czasie jest łączone z Barceloną, chodzi o Martína Zubimendiego. Jaką masz opinię na jego temat, ponieważ dużo się mówi o podpisaniu przez niego kontraktu z Barçą?
Mówiłem już rok temu, że to bardzo ważny zawodnik i bardzo dobry, ale jeśli mówimy o Realu Sociedad to nie tylko Zubimendi. Są również Mikel Merino, Brais, Kubo, Barrenetxea. Mają piłkarzy o światowym poziomie, w tym roku grali w Lidze Mistrzów. Bardzo dobry zespół z wielkim trenerem.
[Adria Regas, El 10 del Barca] Drużyna w tym roku nie zdobyla żadnego tytułu. Gdybyś mógł spojrzeć wstecz i zmienić jedną rzecz w tym sezonie, zmieniłbyś jakieś elementy taktyczne, a może jakąś swoją decyzję?
Mówiłem już o tym twojemu koledze, spotykamy się ze sztabem, żeby ocenić co zrobiliśmy źle i co dobrze. W niektórych meczach postawilibyśmy na inny środek pola, ale teraz możemy tylko to polepszyć to co robiliśmy dobrze, zaczynając już teraz i z myślą o przyszłym sezonie. Jest co poprawiać.
[Iniestazo] Real Sociedad przyjeżdza bez nominalnych lewych obrońców, jaka w tym sensie może być rola w meczu Lamine'a Yamala, który jest prawym skrzydlowym?
Lamine robi różnicę. Rozgrywa spotkania na wysokim poziomie, liczymy, że jutro będzie podobnie i da nam w tym meczu wiele dobrego. Bez względu na to, kto zagra w Realu Sociedad na lewej obronie, wierzę, że Lamine jest piłkarzem, który robi różnicę i jutro będzie miał ponownie okazję to pokazać.
Pierwsze spotkanie z Realem Sociedad bylo jednym z najbardziej skomplikowanych w sezonie, czy uważasz, że podobnie będzie w poniedziałek?
Tak, analizowaliśmy to ze sztabem i jest to jedyny zespół, który zabrał nam piłkę, nie byliśmy w jej posiadaniu. Więc jest to rywal, który potrafi postawić trudne warunki i pierwszy mecz wiele nas kosztował. Jutro będzie ciężki mecz, bez wątpliwości. Zaplanowaliśmy to tak, żeby jutro zespół czuł się komfortowo i był częściej przy piłce.
[Fran Ruben, Television Española] Pau Cubarsí i Lamine Yamal mogą zagrać zarówno na mistrzostwach Europy i Igrzyskach Olimpijskich. Jaka jest twoja opinia na ten temat, co ty byś wolał?
Porozmawiamy z federacją, jeśli zdecyduje się zabrać ich na oba turnieje. Przekażemy im naszą opinię.
Komentarze (34)