Koniec sezonu się zbliża, a co za tym idzie letnie okno transferowe. Barcelona nie poczyniła jednak żadnego postępu w sprzedaży zawodników. Dzisiaj agent Lewandowskiego zapewnił, że Polak pozostanie w klubie, a otoczenie Raphinhi zapewniło, że jedynym zamiarem Brazylijczyka jest wypełnienie kontraktu z Barçą.
W ostatnich tygodniach Raphinha po raz kolejny został uwikłany w spekulacje na temat swojej przyszłości. Barça musi dokonywać transferów, aby zarabiać pieniądze, a nazwisko byłego gracza Leeds przewijało się w mediach. Sytuacja nie jest nowa dla zawodnika, który zeszłego lata również był obiektem plotek, pomimo jego więcej niż zadowalających wyników w pierwszym roku w Hiszpanii - 10 bramek i 12 asyst.
Pomimo całego szumu, nastawienie skrzydłowego nie zmieniło się: nadal widzi siebie w Barçy i pragnie zdobywać tytuły w koszulce Blaugrany. W tym sezonie, pomimo niepowodzeń, Raphinha zawsze się podnosił, odzyskując miejsce w wyjściowej jedenastce. Pojawienie się Lamine Yamala oznaczało, że młody zawodnik przejął prawe skrzydło, a Brazylijczyk i Ferran stoczyli pojedynek o miano trzeciego człowieka w ataku.
Raphinha utrzymuje swoją dobrą reputację w Anglii. Premier League wydaje się być jedynymi rozgrywkami zdolnymi przyciągnąć zawodnika, gdyby ten kiedykolwiek zmienił zdanie. Styl brytyjskiej piłki mu odpowiada, co pokazał już w Leeds. Zawodnik zakłada również, że to właśnie jego wartość rynkowa stawia go w centrum wielu spekulacji.
Jeden gol dzieli Brazylijczyka od ponownego osiągnięcia dwucyfrowej liczby: ma 9 goli i 12 asyst. Skrzydłowy ma kontrakt do 2027 roku, a Barça nie zamortyzowała jeszcze jego transferu. Oznacza to, że Blaugrana potrzebowałaby co najmniej 70-80 milionów euro, aby uznać operację za korzystną lub użyteczną, ponieważ do zamortyzowania pozostało jeszcze około 30 milionów euro.
Brazylijczyk chce jednak zostać i nadal rozwijać się jako zawodnik Barçy. Zobaczymy, jaki pomysł ma w głowie Xavi. Jeśli trener byłby stanowczy wobec skrzydłowego, mówiąc mu, że na niego nie liczy, kto wie, czy nie zmieniłoby to planów Raphinhi. Nie wygląda jednak, by tak się stało, ponieważ ani trener nie wystosował do nikogo prywatnego komunikatu, ani były gracz Leeds nie wykazuje w tej chwili żadnych oznak, by myślał o ewentualnej zmianie otoczenia.
Komentarze (11)