Przypominamy zasady, którymi kierujemy się podczas wystawiania ocen, zawarte w regulaminie oceniania zawodników. Pamiętajcie, że jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości lub uwagi związane z artykułem i zamierzacie zadać pytanie w komentarzu, zajrzyjcie uprzednio do działu FAQ – bardzo możliwe, że znajdziecie tam gotową odpowiedź. Życzymy owocnego zapoznawania się z tekstem oraz zachęcamy do pozostawiania komentarzy.
Oceniający: Piotr Guziński, Karol Chowański (ocena arbitra)
Ocena trenera: Xavi Hernández - 4.0
Skład wystawiony przez Xaviego nikogo nie zaskoczył, co nie oznacza, że był dobry. W meczu z takim rywalem wielu oczekiwało nieco większych rotacji – w miejsce Lewandowskiego śmiało mógłby zostać wystawiony Roque, a odpocząć mógł Pau Cubarsí. Minut natomiast ponownie nie otrzymał Marc Casado, którego pozostanie wydaje się coraz bliżej i mówił o nim sam Xavi. W efekcie minuty otrzymał zbliżający się do odejścia Oriol Romeu. Cieszy oczywiście postawienie na Hectora Forta, który zanotował asystę i rozegrał solidne spotkanie. Zmiany nie przyniosły nic nowego i każdy ze zmienników zaprezentował się przeciętnie. Na temat samej gry nie ma sensu się rozpisywać – mecz w większości przypominał pojedynek towarzyski, a Barcelona wyglądała jak zespół bez zaangażowanie, odpowiedniej motywacji. Brakowało dynamicznych akcji czy szybkich przejść pod pole karne, a drużyna może się cieszyć, że nie straciła żadnej bramki – to można jednak przypisać dyspozycji napastników Almeríi, aniżeli dobrej grze defensorów Barçy czy Ter Stegena. Jeden z ostatnich meczów na ławce trenerskiej Barcelony? Bardzo możliwe.
Ocena arbitra: Javier Alberola Rojas – 5,5
Komitet sędziowski: Kastylia-La Mancha (Comité de Árbitros de Castilla-La Mancha)
Sędzia RFEF od: 2013, sędzia w Primera División od: 2017, ur. 22.06.1991 w Ciudad Real
Alberola Rojas drugi raz sędziował mecz Barçy w tym sezonie. Jego listopadowy występ oceniono dość pozytywnie. Tym razem arbiter z La Manchy spisał się poprawnie z małym plusem.
Kwadrans otwierający mecz przyniósł mało zdarzeń wymagających udziału arbitra. Jego aktywność na tym etapie meczu sprowadziła się do rutynowego obwieszczania spalonych (2., 4.), rzutów rożnych i wskazania na środek boiska po golu na 1:0. Niski poziom emocji na boisku przełożył się na małą liczbę fauli na dystansie całej pierwszej połowy. Rajd Embarby w 26. minucie spotkania zasadził we mnie wątpliwość w kwestii ofsajdu, lecz brak dokładnej powtórki nie pozwala mówić o błędzie arbitra głównego w tej akcji. Za przewrócenie Ferrana obrońca gospodarzy Montes został upomniany słownie (32.), a dziesięć minut później można było odnieść wrażenie, że doszło do faulu na Pedrim w pobliżu pola karnego Barçy. Zamiast tego sędzia z Ciudad Real przyznał gospodarzom rzut rożny.
Tuż przed przerwą Lamine Yamal przyjął uderzenie łokciem od Bruno Langi, a że działo się to w polu karnym – mieliśmy podstawę do wskazania na jedenasty metr. Alberola Rojas z kolegami na VAR podjęli jednak inna decyzję. Dobrze zilustrowało to ogólną tendencję prowadzącego mecz, idącego w swych czwartkowych wyborach meczowych po linii najmniejszego oporu, co potwierdziło się w 54. minucie gry brakiem wywołania zbyt wysoko podniesionej nogi Baptistao w zwarciu z Iñigo Martínezem na połowie FC Barcelony. Ostre wejście w Sergiego Roberto (58.) kwalifikowało się w mojej ocenie na wręczenie żółtej kartki Marcosowi Peñi. Sędzia widział to inaczej, a sięgający tej akcji ból żeber przyczynił się do przedwczesnej zmiany katalońskiego pomocnika. Taktyczne powstrzymanie Viery przez Koundé (63.) w akcji ofensywnej gospodarzy również zasługiwało na kartkę.
Domaganie się karnego przez zawodników Pepe Mela po upadku Suáreza w „szesnastce” Barçy (70.) nie miało podstaw, co Alberola Rojas wyraźnie zasygnalizował obu drużynom. Nadmiar agresji w pressingu zapewnił upomnienie Vitorowi Roque w 85. minucie. Według mnie był to właściwy wybór arbitra, który po doliczeniu trzech minut do II połowy zakończył mecz.
Komentarze (8)