W ciągu ostatnich 24 godzin dotarły do nas dwie wiadomości: "Barcelona osiągnęła porozumienie z Markiem Casadó ws. przedłużenia umowy" oraz "Komplikuje się przedłużenie umowy Sergiego Roberto". Czy istnieje między nimi powiązanie?
Jak podaje Fernando Polo z Mundo Deportivo, wraz z zaawansowanym przedłużeniem kontraktu z Markiem Casadó na trzy lata w Barcelonie panuje opinia, która stawia na scenariusz: "Casadó IN, Sergi Roberto OUT". Uważa się, że kapitan Barçy Atlétic mógłby wnieść więcej młodości i głodu gry. Biorąc pod uwagę kilka czynników, wydaje się to działaniem wręcz wskazanym:
Po pierwsze obaj są Katalończykami wychowanymi w La Masii - to argument, który na pewno podoba się Joanowi Laporcie. Po drugie, obaj są kapitanami swoich drużyn. Choć pierwszy zespół FC Barcelony to co innego niż drużyna rezerw, można mieć pewność, że Casadó ma w sobie namiastkę lidera, która pomogłaby mu w pierwszym zespole. Ponadto ich profile piłkarskie są niemal identyczne, ponieważ obaj potrafią grać zarówno jako defensywny pomocnik i interior, jak i prawy obrońca w razie konieczności.
Wydaje się zatem, że postawienie na Casadó i pożegnanie Roberto jest ruchem bardziej niż logicznym. Na korzyść Roberto przemawia doświadczenie i być może jakość piłkarska w pewnych aspektach, lecz jest to zawodnik, który już dawno osiągnął szczyt swoich umiejętności, podczas gdy Casadó jest w procesie rozwoju. Oczywiście nie ma gwarancji, że 20-latek dorówna bądź poprawi poziom prezentowany przez Roberto, lecz wręcz wskazane jest sprawdzenie tego i wygląda na to, że taki jest plan klubu.
Komentarze (28)