Sytuacja z przedłużeniem umowy zmienia Sergiego Roberto przyjmuje formę kolejnej telenoweli, w której tak lubują się hiszpańskie media. Jeszcze niedawno zapewniano, że kapitan przedłuży umowę oraz o obietnicy jaką Deco złożył pomocnikowi Barçy. Później jednakże pisano o tym, że jego pozostanie w klubie jest skomplikowane i zależne od sytuacji finansowej.
W podobnym tonie wypowiada się Laia Tudel, dziennikarka Catalunya Radio, która w programie „Tot Costa” poinformowała o klauzuli „Deco”. To zapis w ofercie przedłużenia umowy, który mówi o tym, że Barça zastrzega sobie możliwość rozwiązania kontraktu z zawodnikiem, jeśli do 12 sierpnia nie będzie w stanie zarejestrować go zgodnie z wymogami Finansowego Fair Play. Jednym z piłkarzy, który ma mieć taką klauzulę w umowie jest właśnie Sergi Roberto. To oznacza, że kapitan, decydując się na przedłużenie umowy, będzie musiał zaryzykować i drżeć o swoją przyszłość w zespole aż do wyżej wspomnianej daty. Tym samym miałby znacznie mniej czasu na znalezienie sobie nowego klubu, jeśli Barcelonie nie udałoby się go zarejestrować.
Co ciekawe dziennikarka uważa, że Sergi Roberto nie jest jedynym, który ma taki zapis w umowie, ale nie podaje innych nazwisk. Wygląda więc na to, że możemy mieć do czynienia z wieloma zwrotami akcji w tym okienku transferowym, a zawodnicy, którzy mają taką klauzulę muszą liczyć się z tym, że mogą nie pozostać w klubie pomimo podpisania umowy. Czy taka sytuacja jest dla nich do zaakceptowania i czy taki zapis faktycznie istnieje w ich kontraktach – czas pokaże. Jednakże ostatnie okienka transferowe pokazały, że Barça często miała problemy z zarejestrowaniem nowych zawodników oraz nowych umów obecnych graczy. Zapewne nie inaczej będzie w tym okienku, więc pomysłem Deco w przypadku piłkarzy, którzy nie są kluczowi dla zespołu jest właśnie taka klauzula, która pozwoli na jednostronne rozwiązanie umowy bez finansowych konsekwencji dla Barcelony.
Komentarze (14)