Pozyskanie defensywnego pomocnika jest najwyższym priorytetem zarządu Barcelony. Jeszcze niedawno media informowały, że transfer Guido Rodrígueza do Barçy jest praktycznie przesądzony. Ostatnio pojawiły się informacje, że Barcelona ma konkurentów do pozyskania Argentyńczyka w postaci Atlético Madryt i Bayeru Leverkusen, a dzisiaj Mateo Moretto poinformował, że temat transferu upadł.
Guido Rodríguez był atrakcyjną opcją dla Barcelony, ponieważ przyszedłby za darmo. Xavi naciskał na ten transfer, widząc w Argentyńczyku piłkarza, który zastąpiłby Christensena na pozycji defensywnego pomocnika, na której Duńczyk grał z powodu braku innych opcji. Według Mateo Moretto z Relevo przyjście Hansiego Flicka oznacza, że argentyński pomocnik nie przejdzie do Barcelony, ponieważ niemiecki szkoleniowiec preferuje inne opcje. Celem numer jeden dla klubu miał być pierwotnie Joshua Kimmich, z którym Barça prowadzi już rozmowy. Z kolei według katalońskiego Sportu Flick widziałby w drużynie Mikela Merino, którego kontrakt z Realem Sociedad wygasa w przyszłym roku.
Z kolei Fabrizio Romano podaje, że porozumienie Barcelony z Guido Rodríguezem było jedynie werbalne i nigdy nie podpisano żadnych dokumentów. Wstępna umowa była ważna do końca maja, a klub nie wykonał działań niezbędnych do jej formalizacji. Przyszłość Argentyńczyka jest więc otwartą kwestią, a Barcelona dalej może się starać o jego usługi, jednak zarząd nie wykonuje w tej kwestii żadnych kroków.
Niezależnie od tego, czy w Katalonii ostatecznie wyląduje Guido Rodríguez, Joshua Kimmich czy Mikel Merino, klub zdaje sobie sprawę z tego, że wzmocnienie pozycji defensywnego pomocnika jest najważniejszym celem na lato. Flick preferuje ustawienie z dwójką piwotów i prosi o transfer klasowego zawodnika na tę pozycję. Konkretne ruchy klubu powinniśmy zobaczyć, kiedy podpisana zostanie umowa z Nike, a Barcelona zainkasuje około 100 milionów euro bonusu od amerykańskiego giganta odzieżowego.
Komentarze (5)