Barcelona ma obecnie przerwę w rozgrywkach, ale cały czas klaryfikuje się to, kto będzie jednym z jej rywali w kolejnym sezonie LaLigi. Bliżej tego jest derbowy rywal Blaugrany.
Espanyol rywalizował dziś ze Sportingiem Gijon u siebie. Po wygranej na wyjeździe 1:0 dzięki bramce Javiego Puado (asysta Martína Braithwaite’a) Los Pericos byli bliżej awansu. Na własnym stadionie Espanyolowi udało się obronić ten wynik, a remis 0:0 dał ekipie Manolo Gonzáleza awans do finału baraży. Kataloński zespół w końcówce grał w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Omara El-Hilaliego. W doliczonym czasie gry Sporting domagał się rzutu karnego po tym, jak piłka odbiła się od ręki gracza gospodarzy. Gwizdek arbitra jednak milczał i wynik nie uległ zmianie.
W decydującej rozgrywce o awans Espanyol zmierzy się z Realem Oviedo, który wyeliminował wyżej rozstawiony Eibar. W pierwszym meczu był bezbramkowy remis, a na Ipurua lepsi okazali się goście, zwyciężając 2:0 dzięki trafieniom Alemao i Moyano. W drużynie Eibaru z ławki wszedł dobry znajomy Barcelony Konrad de la Fuente.
Po sezonie zasadniczym awans do Primera División wywalczyły Leganés i Real Valladolid. Teraz do tego grona dołączy Espanyol lub Real Oviedo. Los Pericos zajęli czwarte miejsce w ligowej tabeli, a ich rywale – szóste. W trakcie sezonu Espanyol przegrał z Realem Oviedo na wyjeździe (0:2), ale wygrał u siebie (2:1).
Komentarze (8)