Czy Barcelona powinna pozyskać Jeremiego Frimponga? [ANKIETA]

Mateusz Doniec

23 czerwca 2024, 11:00

58 komentarzy

Fot. Getty Images

Coraz więcej mediów potwierdza, że Jeremie Frimpong jest jednym z głównych celów transferowych FC Barcelony, a konkretnie trenera Hansiego Flicka. Przeanalizujmy, czy zakup reprezentanta Holandii jest rzeczywiście tak konieczny.

Dlaczego Barcelona powinna kupić Jeremiego Frimponga?

Chce go sam trener

Kiedy zatrudniany jest nowy trener, powinien on zostać obdarzony pełnym zaufaniem zarządu, który musi zrobić wszystko, co możliwe, aby pomóc trenerowi we wdrażaniu swojego planu sportowego. Jak stwierdził Oriol Domenech, Jeremie Frimpong jest priorytetowym celem Flicka, podczas gdy nazwiska takie jak Mikel Merino, Nico Williams czy Joshua Kimmich to raczej cele zarządu i dyrekcji sportowej. Kiedy nowy trener ma konkretny cel transferowy, klub powinien postarać się o jego sprowadzenie, ponieważ szkoleniowiec ewidentnie ma pewien pomysł na grę w oparciu na tego zawodnika.

To nie tylko jeden świetny sezon

W kampanii 2023/24 Frimpong wygrał z Bayerem Leverkusen historyczne mistrzostwo Niemiec, a także Puchar Niemiec. Do potrójnej korony zabrakło tylko pokonania Atalanty w finale Ligi Europy. Jeremie zdecydowanie przyczynił się do tego wspaniałego sezonu, oskrzydlając wraz z Alejandro Grimaldo drużynę Xabiego Alonso. Obaj wahadłowi wykręcili świetne liczby. W przypadku Holendra mowa o 14 golach i 12 asystach w 45 meczach.

Warto jednak zaznaczyć, że to już trzeci sezon, w którym Frimpong notuje całkiem dobre liczby. W kampanii 2021/22, pierwszej w Bayerze, grając jako typowy prawy obrońca, zdobył w wieku 21 lat 2 bramki i zanotował 8 asyst w 34 spotkaniach (2788 minut). W kolejnym sezonie, pierwszym za kadencji Xabiego Alonso, już bardziej jako wahadłowy strzelił 9 goli i zanotował 11 asyst w 48 meczach (3879 minut). W sumie rozegrał dla Bayeru 142 spotkania, w których zdobył 25 bramek i zanotował 32 asysty. Daje to wynik udziału przy golu co 187 minut, grając jako prawy obrońca i prawy wahadłowy.

Stosunkowo niska klauzula wykupu

Klauzula wykupu Jeremiego Frimponga wynosi według mediów ok. 40 milionów euro, co jak na tak dobre liczby w trzech sezonach z rzędu, a szczególnie na występy w ostatniej kampanii, może wydawać się ceną promocyjną za 23-latka. Pomijając problemy finansowe FC Barcelony, przy obecnym rynku Frimpong wydaje się być okazją transferową.

Dlaczego Barcelona nie powinna kupować Jeremiego Frimponga?

Czy wzmacnianie tej pozycji jest konieczne?

Według Fabrizio Romano Frimpong jest rzeczywiście na liście życzeń Barcelony, ale głównym celem na prawą obronę jest zatrzymanie na kolejny sezon João Cancelo. Pytanie brzmi, czy nawet jeśli nie uda się wykupić lub ponownie wypożyczyć Portugalczyka, klub rzeczywiście powinien ruszyć po Holendra (nota bene wychowanka Manchesteru City). Na prawej obronie Flick może już bowiem liczyć na Julesa Koundé i Hectora Forta, a na bardziej ofensywnej pozycji prawego skrzydłowego są już Raphinha i Lamine Yamal.

Oriol Domenech twierdził jednak, że Flick nie liczy aż tak bardzo na Brazylijczyka (co gryzie się z doniesieniami Floriana Plettenberga, który uważa, że Niemiec w pełni liczy na Raphinhę). W takim przypadku sprowadzenie Frimponga wydaje się być logiczne. Holender wpisywałby się w  plany trenera, a dodatkowo zapewniałby profil, jakiego Barcelona obecnie nie ma, czyli prawonożnego prawego skrzydłowego. Kimś takim mógłby być Ferran Torres, lecz z trzech pozycji w ataku bliżej prawej strony wygląda najgorzej.

Czy warto wydawać tyle pieniędzy przy innych priorytetach?

Od miesięcy mówi się, że Barcelona ma dwa priorytety: Piwot i lewy skrzydłowy. Są to pozycje, które w obecnej kadrze są wybrakowane. Należy zatem zadać pytanie, czy podczas gdy główne cele na te pozycje, czyli Mikel Merino oraz Nico Williams, kosztują łącznie ok. 100 milionów euro, warto wydawać najpierw 40 milionów euro na wzmocnienie pozycji, która nie jest wybrakowana (W kadrze są Koundé, Fort, Raphinha, Ferran Lamine Yamal). Być może gdyby Barcelona nie miała problemów finansowych, byłoby to wykonalne, lecz w obecnej sytuacji należy wyznaczyć priorytety. 

Werdykt?

Moim zdaniem odpowiedź na tytułowe pytanie brzmi "Nie", chyba że Joan Laporta dokona cudu i po pozyskaniu piwota oraz lewego skrzydłowego klub będzie miał również fundusze na jeszcze jeden transfer. Uważam, że klub powinien postarać się o kolejne wypożyczenie lub niski transfer João Cancelo, a cały potencjał finansowy przeznaczyć np. na Mikela Merino i Nico Williamsa. Co prawda, według Oriola Domenecha o Frimponga poprosił sam Flick, lecz Romano mówił jedynie o tym, że Niemiec rzeczywiście ceni Holendra po wielu obserwacjach, ale że jest również otwarty na pozostanie João Cancelo.

A Waszym zdaniem, czy Barcelona powinna pozyskać Jeremiego Frimponga?

Ankieta

Czy Barcelona powinna pozyskać Jeremiego Frimponga?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (58)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze