Ronald Koeman po raz kolejny negatywnie wypowiada się o decyzjach podejmowanych przez Barcelonę w kontekście Frenkiego de Jonga. Przyznał również, że chciałby kiedyś wrócić do Barçy, ale nie jako trener. Holender został przepytany przed turniejem Koeman Cup 2024.
Już w czerwcu, po ogłoszeniu informacji o tym, że Frenkie de Jong nie pojedzie na mistrzostwa Europy, Ronald Koeman uderzył w Barcelonę, mówiąc: - Klub zdecydował się podejmować ryzyko i to jest cena, którą musimy za to zapłacić. Teraz, przed turniejem Koeman Cup 2024, selekcjoner reprezentacji Holandii znów dolał oliwy do ognia.
Dziennikarz: Jesteście przyjaciółmi z Frenkiem. Rozmawiałeś z nim w ostatnich dniach? Wiesz, jak się ma?
Ronald Koeman: Cóż, oczywiście, że z nim rozmawiałem, bo dobrze się znamy. Martwi się swoją kontuzją. Przed EURO mieliśmy nadzieję, że może nie zagra w pierwszym meczu, ale że będzie dostępny na przestrzeni całego turnieju, ale jednak tak nie było. Ma poważną kontuzję, ale mam nadzieję, że przez to przejdzie. Życzę mu powodzenia i żeby mógł szybko wrócić do gry, lecz uważam, że nie jest jeszcze gotowy.
Przed mistrzostwami Europy mówiłeś, że to może być spowodowane tym, jak Barcelona zarządzała Frenkiem po ostatniej kontuzji. Czy to o to chodzi?
Cóż, uważam, że wiem dużo więcej niż wy. Myślę, że grał w ważnych meczach, kiedy nie był na to gotowy. Dopiero co wrócił, był po kilku treningach i grał takie ważne spotkania, jak to z PSG. Z drugiej strony to rozumiem, bo to był bardzo ważny moment dla Barçy. Frenkie mógłby sam wyjść i powiedzieć: - Nie jestem gotowy do gry. Ze strony klubu, rozumiem to, ale jeśli chodzi o zdrowie zawodnika, to nie było dobre.
Relevo spytało Koemana o inne sprawy okołoklubowe, a Holender udzielił ciekawych odpowiedzi.
Nie mam dostępu do tego, co jest wewnątrz klubu, by powiedzieć, czy możliwe jest zakontraktowanie Nico Williamsa, czy nie. Rozumiem zainteresowanie, bo to wielki piłkarz. Nie wiem, czy to plotki, czy to prawdziwe intencje walki o podpis takiego zawodnika. W ostatnich latach problemem Barcelony było to, w jaki sposób Messi odszedł, ja odszedłem, Xavi odszedł... Myślę, że najlepszym wyjściem jest szanowanie legend twojego klubu. To ważniejsze niż walka o jakiegoś piłkarza. Barça powinna być ponad wszystkimi, a w ostatnich latach nie ma jej w tej rywalizacji. Myślę, że to przez zarząd, bo pracują w niedobry sposób.
Real Madryt jest lepszy od Barcelony w wielu rzeczach. Wiem, że Barça ma wielu młodych zawodników, jak Lamine, Pedri, czy Gavi, ale potrzebuje też ludzi jak Mbappé, który robi różnicę w każdym tego słowa znaczeniu. Jeśli nie masz takich zawodników albo kogoś takiego, jak Messi... Lamine robi wrażenie, jak na swój wiek, ale trzeba dać mu czas i spokój. Messi jest tylko jeden na świecie, nie zobaczymy kolejnego w przyszłości.
Mam nadzieję, że Laporta będzie wreszcie miał cierpliwość do swojego trenera. Jeśli nie czujesz wsparcia prezydenta, to jesteś stracony. [...] Moim marzeniem jest powrót do Barçy. Ale nie jako trener i z innym prezydentem.
Komentarze (41)