Hansi Flick udzielił pierwszego wywiadu od momentu przyjścia do Barcelony. Jego fragment klub udostępnił na swoich mediach społecznościowych, a całość pojawi się w ten poniedziałek na platformie Barça One.
- Poczułem to od pierwszego dnia. Pasję, jaką mają tutaj ludzie, kibice, wszyscy, prezydent... Każdy, kto pracuje tutaj dla Barçy, ma tę pasję. To poświęcenie, żeby dać z siebie wszystko dla tego klubu. I to dla nas też jest wielka rzecz, bo też chcemy być częścią tego klubu. Też chcemy żyć z tą pasją, tym poświęceniem i chcemy dać z siebie wszystko, by wznieść ten klub na wyższy poziom. Nie wiem tego, ale zrobimy wszystko, co w naszej mocy. Kiedy decydowałem się na bycie trenerem, skupiłem się na Barcelonie, bo grali fantastyczną piłkę. Można to zobaczyć w tym, jak rozwijają zawodników. Wszyscy o tym mówią. To jest także, tak jak mówię... Pasja, którą się tutaj czuje jest niesamowita. I dlatego jesteśmy szczęśliwi, że tu jesteśmy. Od pierwszego dnia mogłem to poczuć, wszyscy mają do ciebie szacunek. To niewiarygodne, co przeżywamy. To, co robimy jest podobne do tego, co robi Barça, bo to było moim celem od trenowania pierwszej drużyny w karierze. Dużo przestudiowałem holenderskiej szkoły futbolu, także o Johanie Cruyffie. To były moje pierwsze kroki jako trenera i śledziłem ich.
https://x.com/FCBarcelona/status/1814595911156113661
- Miałem sklep sportowy 20-23 lata temu. Byłem zapraszany przez Nike, które było wtedy największym sprzedawcą produktów do sportów drużynowych w Niemczech przez pięć czy sześć lat... Byłem zaproszony na mecz tutaj, do Barcelony. Usiadłem na trybunie i powiedziałem sobie: - Pewnego dnia chcę tutaj trenować. To było spotkanie z Getafe, ich trenerem był Bernd Schuster, chyba to było w tym momencie i właśnie to powiedziałem: - Pewnego dnia chcę być tutaj trenerem. I osiągnąłem to.
- Musimy mieć dobrych zawodników. To, co mogłem zobaczyć na pierwszej sesji treningowej było nie do uwierzenia. Muszę powiedzieć "dziękuję" La Masii, bo to jak oni rozwijają zawodników, jest niewiarygodne. Ich jakość jest naprawdę świetna. Normalnie są takie sytuacje, że doświadczeni gracze, czy ci, którzy grali dla reprezentacji są na początku poza presezonem i trzeba zabrać na trening mlodych zawodników, więc jakość trochę spada. Tutaj tego nie było, nie odczuwa się tego. To miłe widzieć, jak się rozwijają. Powiedziałem im, że chcę jakości, intensywności i absolutnego skupienia na każdej sesji treningowej, a oni tego dotrzymali. W stu procentach.
- To, co mogę powiedzieć to, że mam bardzo dobrą relację z Deco, który wykonuje fantastyczną pracę. Chcemy podnieść jakość tego zespołu i to jest dla mnie najważniejsze. Czasem jest tak, że trzeba ściągnąć zawodnika, który może ci wygrać mecz, ale mamy też dobrych, młodych piłkarzy, którzy mogą się tu rozwinąć i chcemy im w tym pomóc. To część filozofii Barçy.
- Chcemy być zawsze aktywni, to jest dla mnie bardzo ważne. Chcemy tak grać, kiedy mamy piłkę i kiedy jej nie mamy. Na przykład czasem chcemy zepchnąć przeciwnika do pewnego miejsca, żebyśmy pressować, czasem wyżej niż normalnie i odzyskać piłkę. A z piłką przy nodze trzeba czuć się wolnym, żeby móc dać z siebie to, co najlepsze. Teraz pracujemy przede wszystkim nad fizycznością, ale robimy też tego typu ćwiczenia z piłką. Pierwsza część treningów jest z Julio, Pepe i Rafą [trenerami przygotowania fizycznego, przyp. red.], a potem nasza część z piłką, ale staramy się je łączyć.
- Fizyczność to podstawa, ale także techniczna i taktyczna strona. Trzeba wszystko to zawrzeć w treningach. Futbol to coś więcej niż tylko gra piłką. Dla mnie kluczowe jest bycie w dobrej formie fizycznej.
Komentarze (11)