Jak twierdzi Victor Malo na portalu Culemania, Barcelona odblokowała rejestrację Daniego Olmo na kilka godzin przed meczem z Athletikiem. Jeśli LaLiga zatwierdzi dokumentację na czas, wypożyczenie Clémenta Lengleta i odejście İlkaya Gündoğana wygenerują wystarczająco miejsca w Finansowym Fair Play. Tymczasem Deco już koncentruje się na zrobieniu miejsca na transfery prawego obrońcy i lewego skrzydłowego.
Victor Malo tłumaczy, że odejście İlkaya Gündoğana i Clementa Lengleta uwolni 19/20 milionów euro w FFP, czyli mniej więcej tylko ile będzie kosztował rocznie Barcelonę Dani Olmo: 9-11 milionów euro brutto wynagrodzenia i 9 milionów euro amortyzacji. Wraz ze sprzedażą Miki Faye, te trzy odejścia pozwolą klubowi zaoszczędzić 23 miliony euro.
Dyrektor sportowy Barcelony zamknął trzy odejścia za jednym zamachem. Gündoğan miał kontrakt o wartości 18,7 mln euro brutto na sezon 2024/25. Umowa podpisana w 2023 roku przewidywała rosnące wynagrodzenie. Manchester City nie zapłaci żadnej opłaty transferowej. Jest to zawodnik, który zajmuje ponad 5% wydatków na wynagrodzenia drużyny, więc Barça może wykorzystać 70%, a nie 60%, zwolnionego wynagrodzenia, tj. 13 milionów euro.
Clément Lenglet zgodził się przedłużyć swój kontrakt do 2027 roku. Wynagrodzenie francuskiego środkowego obrońcy w wysokości 12 milionów euro rocznie i do tego trzeba doliczyć 4 miliony euro rocznej amortyzacji. Zostanie to jednak rozłożone na trzy sezony zamiast dwóch. Wynagrodzenie zostanie zmniejszone do 8 milionów, a amortyzacja do 2,6. Całkowity koszt utrzymania zawodnika spadnie z 16 do 10,6 milionów euro. Atlético Madryt pozyska 29-letniego obrońcę na zasadzie wypożyczenia, ale weźmie na siebie tylko 8 milionów euro pensji. W sumie wypożyczenie i przedłużenie kontraktu zapewnią dodatkową oszczędność w wysokości 13,5 miliona euro, ale z racji, że Barcelona nie operuje jeszcze wedle reguły 1:1, może wykorzystać tylko 60% tej kwoty, czyli 8,1 mln euro.
Wreszcie transfer Mikayila Faye do Rennes za opłatą w wysokości 12 milionów pozwoli na wykorzystanie 2,4 miliona euro. W tym przypadku Barça będzie musiała zadowolić się 20% opłaty transferowej. Ponieważ senegalski środkowy obrońca nie został zgłoszony do LaLigi, zwolnienie jego pensji nie będzie wliczone do FFP. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku Vitora Roque, którego wypożyczenie do Betisu nie będzie miało wpływu na limit wynagrodzeń.
Według Victora Malo suma miejsca wygenerowanego przez Gündoğana, Lengleta i Mikę Faye wynosi 23,5 miliona. Wystarczająco dużo, aby zarejestrować Daniego Olmo, który będzie kosztował klub 18-20 milionów euro rocznie. Pozostałe 3-5 milionów można przeznaczyć na pozyskanie prawego obrońcy, takiego jak Marc Pubill.
Barça negocjuje wypożyczenie mistrza olimpijskiego z Paryża za około 5 milionów euro, załączając opcję wykupu w wysokości 12 milionów euro. Wynagrodzenie nie będzie problemem, gdyż UD Almería spadła do Segunda División. W związku z tym klub prawdopodobnie obniżył wynagrodzenia zawodnikom pierwszej drużyny.
Dotleniony fundusz płac będzie jednak niewystarczający, aby sprowadzić lewoskrzydłowego. Cel byłby jeszcze bardziej odległy, gdyby Deco zdecydował się na droższe cele, takie jak Rafael Leão, Luis Díaz lub Khvicha Kvaratskhelia. W tak niepewnej sytuacji, w obliczu przystąpienia nowych inwestorów do Barça Studios i wiszącej w powietrzu umowy sponsorskiej z Nike, bardziej realne wydają się opcje Federico Chiesy lub Diogo Joty, reprezentowanego przez Jorge Mendesa.
Fali Ramadani, agent włoskiego napastnika, negocjuje z Juventusem i Barceloną kwotę transferu w wysokości około 15 milionów euro. W przypadku powodzenia transfer wiązałby się z roczną spłatą w wysokości 3 milionów euro w przypadku pięcioletniego kontraktu. Jeśli dodamy do tego pensję, która nie zejdzie poniżej 5 milionów euro brutto za sezon, konieczne będzie uwolnienie co najmniej 8 milionów więcej w FFP.
Komentarze (74)