Kim jest Stefan Bajčetić i w jakiej jest dyspozycji?

Mateusz Doniec

28 sierpnia 2024, 19:14

The Athletic

6 komentarzy

Fot. Getty Images

Barcelona złożyła Liverpoolowi ofertę wypożyczenia Stefana Bajčeticia - tak twierdzi dobrze zazwyczaj poinformowany Fabrizio Romano. Przybliżmy sylwetkę 19-letniego Hiszpana oraz jego sytuację w Liverpoolu z pomocą artykułu Gregga Evansa na łamach The Athletic z 22 lipca tego roku.

Jak już napisaliśmy w artykule o zainteresowaniu Barcelony wypożyczeniem 19-latka, Stefan Bajčetić to urodzony w Vigo 19-letni hiszpański defensywny pomocnik mierzący 185 cm wzrostu. Jest synem byłego piłkarza, a także trenera m.in. rezerw Celty Viga Srđana Bajčeticia. Jego matka jest Hiszpanką. To właśnie ze szkółki Celty trafił w styczniu 2021 roku do młodzieżówki Liverpoolu. 27 sierpnia 2022 roku zadebiutował w pierwszym zespole The Reds w meczu z Bournemouth (9:0), mając zaledwie 17 lat 10 miesięcy 5 dni. Teraz oddajmy głos dziennikarzowi The Athletic Greggowi Evansowi:

Gregg Evans: "Tego lata Stefan Bajcetic wygląda na zahartowanego w boju zawodnika. Wracam do gry - powiedział po powrocie do przedsezonowych treningów z Liverpoolem wraz z innymi przybyłymi do AXA Training Centre.

Mówienie o 19-latku, który rozpoczął już mecz z Realem Madryt w Lidze Mistrzów, który musi nadrobić stracony czas, może brzmieć nietypowo - Bajcetic ma przewagę nad innymi w swoim wieku dzięki doświadczeniu zdobytemu już w koszulce Liverpoolu - ale nie da się uciec od fizycznego i psychicznego smutku, jaki spowodowało ostatnie 18 miesięcy podczas długiego okresu nieobecności.

Hiszpan został wprowadzony, gdy inni starsi pomocnicy byli niedostępni pod koniec 2022 roku, stając się trzecim najmłodszym strzelcem Premier League dzięki trafieniu przeciwko Aston Villi, i odkrył wszystko, co jest wspaniałe w przebijaniu się do pierwszej drużyny w tak młodym wieku. Jednak Bajcetic, nie z własnej winy, od tego czasu miał więcej frustracji niż radości z powodu serii okrutnych kontuzji.

Stan jego niepowodzeń jest złożony. Były menedżer Jürgen Klopp, który wysoko oceniał pomocnika i chciał wspomóc jego rozwój, tylko ogólnikowo mówił o kłopotach. Problem w okolicy pachwiny wykluczył go z ostatnich miesięcy sezonu 2022/23, ale wrócił na początku sezonu 2023/24 tylko po to, by załamać się kontuzją łydki zaledwie sześć tygodni po rozpoczęciu sezonu

Bajcetic opuścił siedem miesięcy ubiegłego sezonu, ale miał też kłopoty z plecami. Zostały one uznane za bóle wzrostowe, powszechne u młodych piłkarzy, którzy są narażeni na zwiększoną aktywność. Legenda klubu Steven Gerrard był dotknięty podobnymi problemami podczas swoich nastoletnich lat w Liverpoolu pod koniec lat 90-tych, z bólem kolan i pleców, które uniemożliwiały mu grę przez długi czas. Eksperci medyczni powiedzieli Gerrardowi, że jego ból był spowodowany wzrostem o trzy centymetry w ciągu 12 miesięcy.

Dla Bajcetica oznaczało to rozproszone okresy bólu. Kiedy czuł, że wrócił do zdrowia, problem powracał, potęgując psychiczne tortury. Ostateczna kontuzja z przewidywanym czasem powrotu byłaby łatwiejsza do zniesienia, ponieważ proces powrotu do zdrowia byłby jasny. Zamiast tego były chwile frustracji, dezorientacji i rozpaczy.

Weźmy na przykład mecz Ligi Europy na wyjeździe z LASK Linz we wrześniu 2023 roku, kiedy Bajcetic zaliczył swój jedyny mecz w wyjściowej jedenastce w pierwszej drużynie w zeszłym sezonie. Miał to być początek końca jego problemów z kondycją, ale kiedy po 61 minutach na boisku poczuł negatywną reakcję, wiele pytań pozostało bez odpowiedzi.

Pod specjalistycznym nadzorem klubowego działu medycznego opracowano obszerny program rekonwalescencji, często wymagający odpoczynku, cierpliwości i czasu spędzonego na siłowni. Rozważano nawet operację, choć za radą wielu specjalistów uznano ją za niepotrzebną. Była to ulga dla Bajcetica, ale wciąż wyniszczająca, ponieważ ból pojawiał się i znikał, czasami w trakcie lub po treningu, i był tak sporadyczny, że planowanie powrotu było trudne.

Odbudowa piłkarza w tak młodym wieku nie jest łatwa, ale pracownicy Liverpoolu byli mili i opiekuńczy, a także otwarci na trwającą sytuację. Pojawiło się światełko w tunelu dla Bajcetica, który wrócił do składu pod koniec sezonu, a następnie powrócił jako zmiennik w wygranym 4:2 meczu z Tottenhamem Hotspur. Od tego czasu w jego kroku pojawiła się wiosna i głód sukcesu, ale także nowo odkryta cierpliwość, ponieważ rozumie, że czas jest po jego stronie.

Kibice Liverpoolu również o nim nie zapomnieli. Pamiętają obiecujące znaki, które pokazał w derbach Merseyside w lutym 2023 roku, kiedy to w swoim zaledwie 13. występie wyróżnił się jak żaden inny zawodnik na boisku przeciwko Evertonowi.

Klopp wielokrotnie powtarzał, że chciałby wcisnąć go do pierwszej drużyny, ale było to niemożliwe z powodu jego kontuzji. W Liverpoolu mają nadzieję, że nowy trener Arne Slot będzie miał Bajcetica natychmiast do dyspozycji. Pomocnik cieszył się produktywnym latem, pracując nad swoją kondycją i wytrzymałością i jest gotowy do rozpoczęcia gry. Treningi były intensywne, ale przyjemne, a Bajcetic ponownie w pełni zanurzył się w grupie.

Dla wielu osób w klubie jest to nowy początek i pojawia się nowa nadzieja na rozwój młodzieży. Slot, były pomocnik, jest zapalonym szkoleniowcem młodzieży i ma szczególnie dobre wyniki w ulepszaniu zawodników, którzy grają na jego dawnej pozycji. Wyzwaniem dla Bajcetica jest to, czy uda mu się wyprzedzić starszych pomocników: Alexisa Mac Allistera, Wataru Endo, Curtisa Jonesa i Dominika Szoboszlaia.

Liverpool stracił tego lata pomocnika - Thiago, który przeszedł na emeryturę po kilku latach pełnych kontuzji. Bajcetic wzorował się na byłym reprezentancie Hiszpanii, ale lubi też uczyć się od innych w klubie.

Nie ma apetytu na odejście tego lata, mimo że wiele klubów wykazuje zainteresowanie. Aktywność transferowa Liverpoolu w ciągu najbliższych dwóch okienek może zmienić perspektywę, ale Bajcetic chce pokazać, na co go stać w barwach The Reds. Zasmakował tego jako 18-latek, a teraz, gdy zbliża się do swoich 20. urodzin w październiku, przygotowuje się do kolejnej i być może najważniejszej części tego procesu. Jest ekscytującym młodym graczem, który pokazał, że potrafi wywrzeć wpływ, gdy jest potrzebny. Miejmy nadzieję, że kontuzje ma już za sobą, a teraz czeka go kolejne wyzwanie".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (6)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze