Hiszpańskim piłkarzom Barcelony udało się rozegrać mecz z Serbią bez kontuzji, przynajmniej oficjalnie. Niepokój mogła jednak wzbudzać sytuacja Roberta Lewandowskiego, który opuścił boisko już w 72. minucie.
Polak kilkakrotnie w trakcie spotkania ze Szkocją narzekał na ból w okolicach karku. W końcu napastnik został zdjęty z boiska, a towarzyszył mu doktor Jaroszewski. Lewy ewidentnie pokazywał na kark podczas krótkiej rozmowy z Michałem Probierzem.
Selekcjoner reprezentacji Polski podczas rozmowy pomeczowej z dziennikarką TVP Sport nie sprawiał wrażenia, żeby miał być zaniepokojony sytuacją Lewandowskiego. „Miał lekki uraz, ale nie ma co ryzykować” - powiedział Probierz, co raczej świadczy o tym, że to jedynie drobne dolegliwości. Podczas konferencji prasowej trener nie dodał wiele więcej: „Borykał się z tym i dlatego też była zmiana, najważniejsze jest to, żeby Robert był zdrowy, sezon jest dla niego długi”. Wydaje się, że do zmiany doszło jedynie ze względu na ostrożność.
Sam Lewandowski też był pytany o ten uraz: "Nic wielkiego się za tym nie kryje. Poczułem dyskomfort po tym upadku, czasem czułem ten ból, trochę mi to doskwierało. Nie oszukujmy się, ten sezon będzie ekstremalnie ciężki, a wiedziałem, że jak zaryzykuję, to jutro/pojutrze może być jeszcze gorzej, a z drugiej strony chłopaki są gotowi do gry. Dla dobra zespołu i dla mnie była decyzja, żeby zrobić tę zmianę". Napastnik potwierdził, że powinien być gotów na mecz z Chorwacją.
Komentarze (50)