Wprawdzie rynek transferowy w największych europejskich ligach już się zamknął, ale nie znaczy to, że kluby nie mogą się wzmacniać. Cały czas można zarejestrować graczy, którzy nie posiadają obecnie pracodawcy, a na liście są całkiem mocne nazwiska. Kogo mogłaby chcieć Barca?
Najwięcej w tym kontekście mówi się o Adirenie Rabiocie. 29-letni pomocnik ma wyrobioną markę dzięki sezonom rozegranym w PSG i Juventusie, jest też ważnym graczem kadry Deschampsa. Francuz już od dawna jest łączony z Barceloną, ale problemem może być jego pensja i trudny charakter. Gdziekolwiek pojawiał się Rabiot wraz ze swoją matką, która reprezentuje jego interesy, tam zaczynały się kłótnie o podwyżki i zła atmosfera w szatni. Nie wydaje się, żeby Barça będąca w trudniej sytuacji finansowej sięgnęła po 29-latka.
Do Barcelony mogliby wrócić jej byli gracze: Pjanic, Andre Gomes, Memphis Depay i Rafinha. Bośniak grał ostatnio w ZEA, Gomes nie przedłużył kontraktu z Evertonem, Brazylijczyk skończył katarską przygodę a Depay odszedł z Atlético Madryt i nie porozumiał się z Rayo Vallecano.
Innymi ciekawymi zawodnikami, którzy obecnie nie mają pracodawcy są m.in. Antony Martial, wieloletni piłkarz Manchesteru United, który negocjuje kontrakt z Flamengo, Ivan Perisic, który miał okazję pracować z Flickiem w Bayernie Monachium czy Wissam Ben Yedder, który ma za sobą bardzo dobry sezon w Monaco a w dodatku dobrze zna LaLigę dzięki swoim występom w Sevilli.
Na rynku jest też kilku ciekawych, doświadczonych obrońców, takich jak Serge Aurier, Joel Matip, Simon Kjaer czy Marlon, który zaliczył krótki epizod w FC Barcelonie.
Czy waszym zdaniem Barça powinna sięgnąć po wolnego agenta? Jeśli tak, to kogo? Dajcie znać w komentarzach.
Komentarze (34)