Druga drużyna Barcelony odniosła wczoraj pierwsze zwycięstwo w sezonie, pokonując Ourense CF 3:0 na własnym stadionie. Ozdobą spotkania były bramki Toniego i Guille Fernándezów, jednak pojawiły się również pewne powody do niepokoju dla kibiców. Sergi Domínguez i Andrés Cuenca mieli problemy zdrowotne.
Już podczas rozgrzewki Sergi Domínguez poczuł pewien dyskomfort i musiał z niej zejść, a w pierwszej jedenastce Barçy Atlètic zastąpił go Edu Sánchez. Zawodnik, który zadebiutował ostatnio w LaLidze u Hansiego Flicka jest dla Niemca przydatny, jeśli chodzi o bycie zmiennikiem etatowej pary stoperów Pau Cubarsí - Iñigo Martínez. Sytuację uspokoił na pomeczowej konferencji trener drugiej drużyny, Albert Sánchez: - Sergi ma się dobrze, poczuł pewne bóle na rozgrzewce i nie chcieliśmy ryzykować, ale nic się nie dzieje.
Podczas spotkania z bólem zszedł z boiska inny środkowy obrońca - Andrés Cuenca. 17-latek rozegrał 30 minut podczas ostatniego tournée Barcelony po USA, od lipca przygotowując się do sezonu wraz z pierwszym zespołem. W 66. minucie meczu Barçy Atlètic z Ourense usiadł na murawie, czując ból w prawej łydce. Został zmieniony przez Álvaro Cortésa i przejdzie dziś testy, które potwierdzą lub wykluczą ewentualną kontuzję. Hansi Flick musi być uważny na sytuację środkowych obrońców w drugiej drużynie, gdyż na ten moment w pierwszym zespole ma do dyspozycji parę Cubarsí - Martínez oraz zmiennika, Erica Garcíę.
Komentarze (0)