Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego pojedynku z Getafe zdaniem redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: seria zwycięstw podtrzymana
W końcu musiało przyjść takie spotkanie, w którym intensywność i dynamika nie będą się zgadzać. Tak było dzisiaj. Tempo nie było na takim poziomie, jak w poprzednich spotkaniach ligowych, ale dzięki trafieniu Roberta Lewandowskiego udało pokonać Getafe. Siódme zwycięstwo z rzędu to znakomity początek sezonu. Należy docenić też postawę rezerwowych, ponieważ Eric García w roli defensywnego pomocnika czy Pablo Torre na pozycji nr 10 to rozwiązania, których Xavi nawet nie chciał testować, tymczasem Hansi Flick zrobił dzięki nim sześć punktów w ostatnich dwóch meczach. Kibice mogą być zadowoleni, tym bardziej, że Lamine Yamal znów tańczył z obrońcami, dostarczając emocji w niemal każdej swojej akcji. Taką Barcelonę chcemy oglądać.
Najgorsze: bezkarne Getafe i frustracja kapitana
Arbiter przyjął dzisiaj dość osobliwe kryteria, jeśli chodzi o kary dla zawodników. Getafe przez ponad 90 minut notorycznie faulowało gospodarzy, a sędzia pierwszą żółtą kartkę pokazał dopiero w 69. minucie. Na koniec meczu goście mieli na swoim koncie 15 przewinień, podczas gdy podopieczni Hansiego Flicka faulowali tylko czterokrotnie. Mimo to w żółtych kartkach mieliśmy remis, ponieważ Raphinha nie wytrzymał tolerowania bezkarności zawodników Getafe i wyładował swoją frustrację na arbitrze. Poza sędziowaniem można mieć zastrzeżenia do skuteczności, ponieważ Eric García i Raphinha powinni skończyć mecz z golami.
Komentarze (9)