Joan Gaspart, były prezydent FC Barcelony (2000-2003) odwiedził katalońskie El Nacional, by udzielić wywiadu. Jego pełna wersja będzie dostępna w przyszłym tygodniu, a jak na razie przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi Gasparta, które ujawnił kataloński portal.
Sytuacja ekonomiczna i sportowa klubu: Zawsze jestem optymistą, a jeśli chodzi też o aspekt sportowy, to socio Barcelony musi być podekscytowany, mieć do niego entuzjazm i podchodzić do niego z nadzieją. Ze sportowego punktu widzenia, który w Barçy jest najważniejszy, jestem bardzo zadowolony.
Praca Joana Laporty: Z ekonomicznego punktu widzenia nie jestem zmartwiony. Zostanie przeprowadzony audyt budżetu. Będziemy mieli zysk w budżecie po stratach zanotowanych w ostatnich latach. [...] Ja nie głosowałem na prezydenta Laportę, ale wiem, że ma charakter prezydenta i zawsze będzie bronił interesów Barçy. Nie wiem, czy będzie startował w kolejnych wyborach, czy nie. Powie to, co musi powiedzieć, a socios zdecydują. Barça jest i będzie zawsze dla socios. [...] A mogę też powiedzieć, że następne posiedzenie socios odbędzie się stacjonarnie, bo do tego doszliśmy z prezydentem Laportą.
Xavi: Przyszedł do Barçy i wygrał ligę. Możliwe, że wróci do Barçy, jeśli będzie chcial. Nie bądźmy w jego sprawie niesprawiedliwi, bo na to nie zasługuje.
Hansi Flick: Niemiecki charakter jest całkowicie inny w futbolu i w życiu. Od pierwszej do ostatniej minuty gramy tak, jakby to był nasz pierwszy mecz. Bardzo podoba mi się Flick jako trener i jako osoba.
Sprawa bramkarza: Iñaki Peña może zrobić to, co może, ale ja przyznaję rację Flickowi, że trzeba ściągnąć bramkarza. To podstawowa pozycja w drużynie, a tym bardziej w Barçy i dlatego potrzeba wyjątkowego golkipera.
Dymisja w 2003 roku: (żartobliwie) 100 tysięcy socios mnie odwołało swoimi białymi chusteczkami, więc odszedłem. To chyba rekord, całkiem spektakularny.
Pełny wywiad z Joanem Gaspartem przeprowadzony przez El Nacional pojawi się w internecie w przyszłym tygodniu.
Komentarze (1)