Robert Lewandowski vs Harry Kane: pojedynek czołowych dziewiątek ostatniej dekady

Dariusz Maruszczak

23 października 2024, 16:30

MD, AS, Marca

8 komentarzy

Fot. Getty Images

Ciekawym aspektem rywalizacji Barcelony z Bayernem Monachium niewątpliwie jest starcie głównych strzelb obu klubów – Roberta Lewandowskiego i Harry’ego Kane’a. Tym bardziej, że to właśnie Anglik zastąpił Polaka w niemieckim zespole, co było uznawane za świetny ruch Bawarczyków. Teraz napastnik Barçy spróbuje pokazać, że to Katalończycy zrobili dobry interes.

Forma Lewandowskiego w zasadzie od ostatniego mundialu wzbudzała spore wątpliwości, ale napastnik odżył u Hansiego Flicka. Lewy ma na koncie już 14 goli w 12 meczach, czym nawiązuje do swoich najlepszych osiągnięć. Jest bezapelacyjnym liderem wyścigu o Trofeo Pichichi, wyprzedzając Kyliana Mbappe o sześć trafień. Nikt w pięciu najsilniejszych ligach europejskich nie ma tak dobrego dorobku jak 36-latek.

Flick goni Kloppa

Również statystyki z całej kariery świadczą o tym, że Lewandowskiemu służy współpraca z Flickiem. Do tej pory Polak najwięcej goli strzelił pod wodzą Jürgena Kloppa (103), ale jeśli napastnik zdobędzie jeszcze siedem bramek, to właśnie obecny szkoleniowiec Blaugrany będzie jego najbardziej „produktywnym” trenerem w tym zakresie. Już teraz średnia trafień Lewego u Flicka jest najwyższa i robi niesamowite wrażenie – 97 goli w 83 meczach. Poniżej dane przedstawione przez Mundo Deportivo.

Trener Drużyna Mecze Gole 
Klopp  Borussia D.  187 103 
Flick Bayern/Barcelona   83 97 
Guardiola  Bayern  100  67
Kovac Bayern   63  60
Xavi Barcelona   95 58 
Ancelotti  Bayern   57  54
Nagelsmann  Bayern  46  50
Heynckes  Bayern   37  29
Zieliński Lech   34  21
Smuda Lech 42 18

Zastępca Lewego

Bayern rok po sprzedaży Lewandowskiego do Barcelony postanowił wykupić Harry’ego Kane’a z Tottenhamu, wykładając 65 milionów euro. Anglik miał znakomity poprzedni sezon, w którym strzelił 44 gole w 45 spotkaniach, a do tego dołożył 12 asyst. Kane aspirował nawet do pobicia rekordu Lewandowskiego w liczbie bramek zdobytych w jednym sezonie Bundesligi, ale ostatecznie nie mógł zagrać w ostatnich dwóch kolejkach, a jego licznik zatrzymał się na 36 trafieniach.

Ten obraz Kane’a był porównywany z wizerunkiem Lewandowskiego, który dla Barcelony strzelił „tylko” 26 goli w 49 występach we wszystkich rozgrywkach. Był to bilans niewątpliwie dużo gorszy od tego uzyskanego przez Anglika w Bayernie, więc nie może dziwić, że wskazywano na świetny interes Bawarczyków przy uzyskaniu środków ze sprzedaży Lewego, aby zarobić na 31-latka. W obecnych rozgrywkach ich dorobek jest już jednak dość wyrównany. Napastnik Bayernu ma na koncie 13 trafień w 10 występach, a do tego dołożył aż sześć asyst (Polak ma dwie). Mimo to nie można zapominać, że ostatecznie Kane w poprzednim sezonie nie zdobył z Bayernem żadnego trofeum. Poniżej porównanie obu napastników na podstawie danych z Transfermarkt.

  Lewandowski Kane
Mecze 24/25  12  10
Minuty 24/25  960  801
Gole 24/25  14  13
Asysty 24/25  2  6
Gol co... (24/25)  69 minut  62 minuty

Czas na przełamanie

Jest jedna rzecz, którą Lewandowski może spróbować poprawić. Otóż Polak strzelił tylko pięć goli w 16 meczach z Bayernem. Ostatnim razem trafił do siatki Bawarczyków w sezonie 2012/2013. Lewy notuje zatem serię 10 spotkań bez bramki w konfrontacjach z tym klubem. Dziś jest idealna okazja, aby zakończyć ten zły cykl, bo w ostatnich trzech spotkaniach Lewandowski strzelił aż siedem goli.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze