Jak donosi Carlos Monfort z Jijantes FC, dziś w Barcelonie doszło do spotkania nie tylko z agentem Pedriego. W Katalonii zjawił się też Jorge Mendes.
Portugalski agent spotkał się wieczorem z Joanem Laportą i Deco w znanej restauracji w Barcelonie. Dyrektor sportowy rozmawiał też z asystentami Mendesa, którzy parę godzin wcześniej przybyli do Katalonii. Tematów do omówienia nie brakowało podczas tych dwóch spotkań.
Monfort informuje, że uwaga była skupiona m.in. na osobie Diogo Costy. Barça śledzi sytuację bramkarza zwłaszcza po poważnej kontuzji Ter Stegena, a Deco był obecny w Porto na meczu z Manchesterem United. Kontrakt Costy obowiązuje aż do 2027 roku, a jego cena nie byłaby najniższa, ale znajomość z Mendesem mogłaby zdaniem dziennikarza ułatwić operację. Na wcześniejszym spotkaniu obecny był młody Pedro Fernández, wraz z ojcem i bratem. Całkiem niedawno 16-latek związał się z agencją Mendesa.
Jak pisze Monfort, jednym z tematów do omówienia było przedłużenie kontraktu Lamine Yamala, choć w tej sprawie nie ma pośpiechu, bo umowa obowiązuje do lata 2026 roku. Niektóre media informowały wcześniej, że jest już jakaś forma porozumienia wiążącego skrzydłowego z klubem do 2030 roku, ale w tej sprawie jest sporo niejasności. Mendes reprezentuje też takich zawodników jak Alejandro Balde, Ansu Fati czy Guille Fernández, więc niewykluczone, że któryś z nich też był obiektem rozmów.
Komentarze (2)