Maciek Miko: "Skupmy się na tym, żeby iść dalej z projektem"

Redakcja

25 października 2024, 14:00

4 komentarze

target="_blank">We wczorajszym podcaście na żywo rozmawialiśmy o efektownej wygranej nad Bayernem oraz zapowiedzieliśmy jutrzejszy Klasyk. Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi prowadzącego Rafała Kowalczyka, naszego redaktora Mateusza Błażejczaka oraz eksperta od ligi hiszpańskiej i etatowego gościa Un Toc - Maćka Miko.

Powrót Gaviego

Rafał zapytał, czy kiedykolwiek widziano piękniejszy powrót na boisko niż wejście na boisko młodego pomocnika Barcelonypo 335 dniach. Mateusz przypomniał sytuację Erica Abidala i jego powrót po zwycięskiej walce z nowotworem wątroby.

Ciekawe wnioski po meczu z Bayernem

Rafał zadał pytanie, czy mecz z Bayernem pokazał, jak słabym trenerem był Xavi. Maciek odpowiedział: "Nie wydaje mi się. Xavi miał kompletnie inne podejście, dopasowywał swoją taktykę do rywala, ciągle coś zmieniał. Flick nie zmienia niczego i to on narzuca warunki. Poza tym pamiętajmy, że początek nie wyglądał najlepiej, strzeliliśmy bramkę w pierwszej minucie, a później przez 20 minut nie byliśmy w stanie zrobić absolutnie niczego".

"Zawodnicy rosną na boisku - to widać w każdym meczu. Barça przez wiele ostatnich lat była podatna na negatywne wydarzenia: niewykorzystana sytuacja czy jakiś błąd siedziały w głowach, a teraz dzięki pewności siebie nie ma to wpływu na jej grę. Moim zdaniem to największy plus. Poza tym mamy cały wachlarz zawodników i możemy nimi dowolnie żonglować. Xavi się tego bał, obawiał się sytuacji, że zmiennicy nie będą dojeżdżać" - dodał Maciek.

Doskonały mecz Barcelony czy słabość Bayernu?

Mateusz: "Piłka nożna jest grą błędów. Upamecano i Kim już w poprzednich meczach nie grali zbyt pewnie i Barcelona to wykorzystała, Fermín wbiegał w pierwszą linię, uwidaczniając słabości obronne Bayernu. Druga połowa to show w wykonaniu Barçy i należą ją za to chwalić. Wnioski do wyciągnięcia są tak naprawdę z pierwszych 20 minut, co Flick musi zrobić przed sobotą".

"Barcelona lubi się biczować: przyjechał najsłabszy Bayern od lat, najsłabsza Sevilla itd. Musimy docenić własną dyspozycję".

Maciek: "Nie wolno wymyślać nagle powodów, że Bayern jest od nas słabszy i przyjeżdża do nas jak na ścięcie. Drużyna z Niemiec była po prostu słabsza, nie można zamazywać ciężkiej pracy Flicka. Warto zaznaczyć, że już któryś raz Barça zdobywa kilka goli do przerwy".

Raphinha

Mateusz: "To wygląda jak efekt ketchupu - jak już leci z butelki, to leci. Prawa noga, lewa noga - wszystko wpada. Przy czwartej bramce nawet nie sprawdził pozycji bramkarza - a i tak padła bramka".

Maciek: "Dla mnie to kwestia pewności siebie i dowód na to, jak bardzo mu jej brakowało w poprzednim sezonie".

"Bardzo ważne jest to, że punktowanie Raphinhi zdejmuje odpowiedzialność z Lamine'a, co jest dobra dla jego rozwoju. Za Xaviego było inaczej: masz piłeczkę i graj, ale jak nie będzie wychodzić to tych akcji nie będzie".

Szczęsny w składzie na Klasyk?

Maciek: "Lepsze jest wrogiem dobrego. Peña jest członkiem zespołu, który wygrywa i nie daje podstaw do tego, by go zmieniać".

"Za Xaviego wygrywaliśmy po 1:0 i strata bramki byłą problemem. Teraz mnie nie interesuje, że stracimy gola, ponieważ strzelamy ich dużo więcej i dopóki będziemy wygrywać, dopóty nie interesuje mnie kto stoi między słupkami".

Rafał: "Jego wypowiedź dotyczącą tego, że na miejscu trenera nie zmieniałbym bramkarza na Klasyk, odbieram jako kurtuazyjną. Oczywiście źle by to wyglądało, gdyby Szczęsny za samo przyjście do Barcelony otrzymał miejsce w składzie. Dla mnie to jednak kwestia czasu aż Wojtek skoczy do bramki".

Największe odkrycie sezonu 

Maciek: "Nie powiedziałbym, że Casadó jest zaskoczeniem, ponieważ on już wcześniej świetnie sobie radził i widziałem w nim ogromny potencjał. Większą niespodzianką był dla mnie Bernal, oczywiście do momentu kontuzji".

Mateusz: "Dla mnie Casadó jest zdecydowanie największym odkryciem sezonu. Po urazie Bernala wszedł na swoją naturalną pozycję numer 6 i pokazuje swoją jakość".

Klasyk w sobotę

Obecny na czacie Jackazz napisał, że to "chamstwo ze strony LaLiga, że Klasyk rozgrywany jest w sobotę, a nie w niedzielę". Rację przyznał mu Maciek, przypominając, że wskutek meczów Ligi Mistrzów Real ma jeden dzień odpoczynku więcej, dodając jednocześnie, że nie należy szukać już przedmeczowych wymówek.

José María Sánchez Martínez

Inny Uczestnik czatu - Jakub Kuba - zapytał o opinię dotyczącą arbitra na jutrzejsze spotkanie. "Słaby sędzia" - podsumował krótko Maciek, dodając: "Znasz dobrego sędziego w Hiszpanii? Może rozwiązaniem byłoby wyznaczenie dwóch młodych arbitrów, jednego głównego, a drugiego na VAR. Paradoksalnie jednak z tego złego, co mogło się wydarzyć, Sánchez Martínez nie jest najgorszy".

Rezultat na Bernabéu

Maciek: "Jest duży optymizm w narodzie. Oczekiwania są spore, natomiast łatwo jest się wywrócić w takiej sytuacji. Wiemy, co Real potrafi. Generalnie gra słabo, ale wygrywa wszystko. Mają mnóstwo jakości indywidualnej. Wygrać na Bernabéu na tym etapie i wypracować sobie jakąś przewagę byłoby wspaniale, natomiast ja skupiłbym się na tym, żeby iść dalej z projektem: nie bać się wysokiej linii, uczyć się grać z mocnymi drużynami i skupić się na swoich zadaniach".

Mateusz: "Mam nadzieję, że na boisku nie będzie kontrowersji, bo to znowu nakręci obie drużyny, a tego chciałbym uniknąć".

 


Zachęcamy też do wzięcia udziału w ankiecie dotyczącej wyniku jutrzejszego Klasyku. Zdaniem zdecydowanej większości Uczestników naszego wczorajszego podcastu Barcelona przywiezie ze stolicy Hiszpanii komplet punktów. A jakie jest Wasze zdanie? Zapraszamy do głosowania!

Kto nie widział jeszcze odcinka, ten może nadrobić zaległości tutaj:

Cały podcast można obejrzeć również na Spotify Apple Podcasts.

 

Ankieta

Jakim wynikiem zakończy się jutrzejszy Klasyk?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (4)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze