Jeszcze w poniedziałek rano, wszystkim na świecie wydawało się, że wieczór w paryskim teatrze Châtelet będzie świętem Realu Madryt, a głównym bohaterem zostanie Vinícius Junior. Jak to w życiu bywa, wszystko bardzo szybko może się odwrócić, a wydarzenie, które widzowie z całego świata mogli oglądać przez ponad dwie godziny stało się jedną wielką reklamą FC Barcelony.
Trofeum Kopy, czyli swoista Złota Piłka dla najlepszego piłkarza do lat 21, trafiło w ręce Lamine Yamala. Skrzydłowy Barcelony przybył na ceremonię ze swoimi najbliższymi, ale w mediach szczególnie prezentowane były obrazki, kiedy po korytarzach przemieszczał się w towarzystwie Pau Cubarsíego oraz Daniego Olmo. Jak opisuje Mundo Deportivo, warte podkreślenia jest to, z jaką pewnością siebie poruszał się po scenie 17-latek, który bardzo naturalnie zareagował, kiedy pytania od prowadzących galę były tłumaczone przez słuchawkę na... język francuski. Lamine w podziękowaniach oczywiście powiedział o rodzinie, kolegach z drużynych i Hansim Flicku, ale nie zapomniał o wcześniejszym trenerze - Xavim.
Kolejnym momentem, który prezydent Laporta może oprawić w ramkę jest przyznanie Barçy Femení tytułu drużyny roku, drugi raz z rzędu. Na scenę poza prezydentem klubu weszła Alexia Putellas, która chciała, aby ten moment był celebrowany przez wszystkie piłkarki Barçy obecne w Paryżu, a więc dołączyły do niej Graham Hansen, Salma Paralluelo, Marta Torrejón, Mariona Caldentey i przede wszystkim Aitana Bonmatí.
Aitana bezsprzecznie wygrała rywalizację o Złotą Piłkę wśród pań. Całe podium złożyło się z piłkarek Barcelony. Na drugim miejscu znalazła się Caroline Graham Hansen, a trzecie miejsce przypadło Salmie Paralluelo. To obrazek, który kibicom Barçy może kojarzyć się z roku 2010, kiedy trójkę najlepszych piłkarzy świata wspólnie z Messim stworzyli Iniesta i Xavi. Swoje przemówienie Aitana wygłosiła po hiszpańsku, angielsku oraz katalońsku, który powoli staje się językiem urzędowym na gali. Wzmianek na temat Barcelony było tego pięknego wieczoru jeszcze więcej. Rodri, kiedy wszedł na scenę po swoją nagrodę nie omieszkał wspomnieć o Xavim, Inieście oraz Busquetsie. Zwrócił się też do Lamine Yamala, mówiąc, że to własnie jego widzi na tym miejscu w przyszłości, jak będzie odbierał swoją Złotą Piłkę.
Zwieńczeniem gali, która mogłaby równie dobrze zostać nazwana Barcelona d'Or był moment, kiedy w teatrze Chatelet wybrzmiał hymn Blaugrany z okazji świętowania przez klub 125-lecia istnienia. Ostatni akcent padł z rąk aktorki Natalie Portman. Dosłownie z rąk, pokazała ona bowiem cztery palce - być może nawiązując do wyniku z Klasyku - pozując do zdjęcia z Lamine Yamalem, Pau Cubarsím i Danim Olmo.
Komentarze (18)