Dolegliwości mięśnia przywodziciela, które odczuł Eric García na rozgrzewce przed meczem z Sevillą wyeliminowały go z gry przeciwko Bayernowi i Realowi Madryt w sobotnim Klasyku. Barça wróciła do zajęć w środę po dwóch dniach wolnych, jakie dał zespołowi Hansi Flick, a podczas jednostki García trenował indywidualnie. Nie jest wykluczone, że 24-latek będzie do dyspozycji niemieckiego trenera na derbowy mecz z Espanyolem.
Eric García spieszy się, aby móc być w kadrze na kolejne ligowe spotkanie. Po tym, jak dobrze zaprezentował się w ostatnim spotkaniu, w którym wystąpił przeciwko Alavés i stracił szansę na minuty przeciwko Sevilii, Hiszpan jest głodny gry. W obecnym mikrocyklu pozostały trzy sesje treningowe, zdaniem Ferrana Correasa ze Sportu, odczucia jakie towarzyszyć mu będą po ostatniej z nich będą decydowały o tym, czy Flick będzie mógł włączyć go do kadry na mecz.
Eric był ważnym zawodnikiem dla Niemca w ostatnich tygodniach, rozgrywając spotkania jako defensywny pomocnik w związku z wieloma kontuzjami, które ograniczały pole do manewru szkoleniowcowi Barcelony. To pozycja, która nie jest naturalną dla Garcíi, natomiast Flick był zadowolony z pracy wykonywanej przez Hiszpana na boisku. Eric zdaje sobie sprawę, że powroty zawodników takich jak Frenkie czy Gavi spowodują, że będzie znów rozpatrywany bardziej jako środkowy obrońca. Biorąc pod uwagę brak Christensena czy Araujo i to, że Cubarsí z Martínezem nie mogą grać wszystkich spotkań w pełnym wymiarze czasowym, powinien dostawać swoje szanse.
Nie jest on jednak rozpatrywany w długofalowym projekcie Flicka jako podstawowy gracz. Stąd w ostatnim czasie pojawiło się zainteresowanie Realu Sociedad. García rozpatrywał odejście do Girony przed sezonem, jednak nie puszczono go z klubu ze względu na szpital jaki zapanował w Barcelonie. Przy braku kontuzji sytuacja może ulec zmianie i być może 24-latek opuści szeregi Blaugrany.
Komentarze (5)