Robert Lewandowski już w spotkaniu z Crveną Zvezdą mógł przekroczyć magiczną barierę 100 bramek w Lidze Mistrzów. Ostatecznie zakończył ten pojedynek z dwoma trafieniami, co daje mu łączny dorobek 99 goli w tych rozgrywkach. W starciu z Brestem napastnik może jednak wreszcie osiągnąć trzycyfrowy wynik w Champions League, co dotąd udało się tylko Leo Messiemu i Cristiano Ronaldo.
Lewandowski jest w świetnie formie strzeleckiej, co udowodnił również w ostatniej konfrontacji z Celtą Vigo. Polak zdobył 15. bramkę w tym sezonie LaLigi i o siedem trafień wyprzedza w walce o Trofeo Pichichi Raphinhę, Viníciusa oraz Ante Budimira. W Lidze Mistrzów Lewy też imponuje swoim dorobkiem, bo nikt nie strzelił więcej goli od niego (5), a taki sam wynik mają Raphinha, Harry Kane i Viktor Gyökeres.
Dlatego można się spodziewać, że Lewandowski wkrótce dołączy do Ronaldo (140) i Messiego (129) w elitarnym gronie zawodników, którzy przekroczyli 100 trafień w Lidze Mistrzów. Polak ma jednak lepszy wskaźnik bramek na mecz (0,798) w porównaniu do Argentyńczyka (0,791) i Portugalczyka (0,765). Warto dodać, że niedawno Lewy zdobył bramkę numer 700 w historii występów Barcelony w Lidze Mistrzów. Teraz czas na kolejne osiągnięcie.
Komentarze (33)