Barbastro pierwszym rywalem Wojciecha Szczęsnego w Barcelonie?

Dariusz Maruszczak

9 grudnia 2024, 17:15

15 komentarzy

Fot. Getty Images

Jednym z gorętszych tematów do dyskusji wśród culés jest sytuacja w bramce Barcelony. Podstawowym bramkarzem wciąż jest Iñaki Peña, a Wojciech Szczęsny nadal jest bez występu w koszulce Blaugrany. To drugie może się zmienić na początku stycznia, bo Polak może zagrać w 1/16 finału Pucharu Króla.

Dziś Barça poznała pierwszego rywala w tych rozgrywkach. Drużyna Hansiego Flicka zmierzy się z czwartoligowym Barbastro. Być może dla bramkarza formatu Szczęsnego obiekt Estadio Municipal de Deportes mogący pomieścić 4700 widzów nie jest wymarzonym miejscem na debiut, a niektórzy dziennikarze uważali tego typu rozwiązanie za niezrozumiałe, ale innego może nie być. Polak bardzo profesjonalnie podchodzi do swoich obowiązków i wspiera kolegów, ze szczególnym uwzględnieniem Iñakiego Peñi (sam 25-latek mówił o wzajemnych relacjach w samych superlatywach), ale z pewnością chciałby już zagrać w barwach Blaugrany. Spotkanie Pucharu Króla może być ku temu dobrą okazją, skoro Hansi Flick w innych rozgrywkach nadal stawia na wychowanka katalońskiego klubu.

Wcześniej raczej trudno spodziewać się obecności Szczęsnego w wyjściowym składzie, zwłaszcza jeśli Peña będzie zdrowy. Już w środę Barcelona gra kluczowy mecz z Borussią Dortmund w Lidze Mistrzów, a potem wraca do rywalizacji ligowej, gdzie ostatnio notowała wpadki, więc Flick raczej nie będzie robił zmian w bramce, zwłaszcza że oprócz spotkania z Leganés będzie też starcie z będącym na fali Atlético. Zobaczymy, jakie będzie nastawienie niemieckiego szkoleniowca w Superpucharze Hiszpanii, który odbędzie się tuż po rywalizacji w Pucharze Króla.

Udział Szczęsnego w rozgrywkach odbywających się w Arabii Saudyjskiej mógłby być dla niego odskocznią w walce o pierwszy skład, choć po tak długiej przerwie nie byłoby łatwo zaprezentować się 34-latkowi z dobrej strony. Dlatego w tej sytuacji spotkanie z Barbastro mogłoby być cennym przetarciem dla Polaka. Tym bardziej, że w ostatnich latach, niezależnie od trenera, starcia Pucharu Króla należały do rezerwowych bramkarzy, a przynajmniej te pojedynki odbywające się w początkowych rundach, z niżej notowanymi przeciwnikami.

Specyficznym wyjątkiem był poprzedni rok, gdy w konfrontacji z Barbastro wystąpił Iñaki Peña, który i tak był pierwszym golkiperem we wszystkich rozgrywkach, ale tylko z powodu kontuzji Marca-André ter Stegena. Wtedy była zatem zasadność ogrywania bramkarza zastępującego Niemca dopiero od końcówki listopada. Teraz Peña ma już rytm meczowy, więc przed Szczęsnym powinna otworzyć się szansa debiutu, choć będzie musiał na nią jeszcze trochę poczekać.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (15)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze