W Białym Domu sprawujący jeszcze funkcję prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Biden uhonorował Prezydenckim Medalem Wolności (Presidential Medal of Freedom) kilka wybranych osób, wśród których znalazł się również… Leo Messi.
Wspomniany medal to najwyższe amerykańskie odznaczenie cywilne. Otrzymało go 19 osób, które "uczyniły Amerykę lepszym miejscem". Wśród wyróżnionych, poza Messim, znaleźli się między innymi Magic Johnson, Hillary Clinton, Bono, Jane Goodall, Denzel Washington czy Michael J. Fox.
Co ciekawe Argentyńczyk nie pojawił się w Białym Domu, żeby odebrać odznaczenie ani też nie wysłał nikogo, żeby go reprezentował. Jak donosi amerykańska stacja CBS News, według Białego Domu, były piłkarz Barcelony nie mógł wziąć udziału w spotkaniu z powodu nakładających się innych planów.
"Razem pozostawiacie niesamowity ślad – i mówię to szczerze, ta grupa – pozostawiacie niesamowity ślad w naszym kraju" – powiedział Biden podczas ceremonii.
Komentarze (30)