Kiedy pojawił się na liście powołanych na to spotkanie, wiele osób uważało za pewne, że zadebiutuje. Toni Fernández po raz pierwszy dostał minuty w oficjalnym meczu Barcelony. Skrzydłowy urodził się 15 lipca 2008 roku i jest rok młodszy od Lamine Yamala.
Toni Fernández przed meczem z Barbastro nie był anonimowy dla kibiców uważnie śledzących FC Barcelonę. Młody zawodnik przebywał już z pierwszą drużyną podczas presezonu i dostał swoją szansę podczas spotkań w Stanach ZJednoczonych. Przez niektórych z pewnością zapamiętany został jego rzut karny przeciwko Manchesterowi City. Jeden z internautów opatrzył go podpisem: "strzelił tego karnego tak, jakby grał przeciwko swojemu 5-letniemu kuzynowi".
W tym sezonie młody Fernández miał okazję znaleźć się w kadrze pierwszego zespołu, ale nie podniósł się jeszcze z ławki rezerwowych. Spotkanie z Barbastro było idealnym scenariuszem do tego, by zadebiutować i tak też się stało. W 81. minucie zmienił Pablo Torre i zajął miejsce po prawej stronie ataku. Nie miał zbyt wiele czasu na to, by się pokazać, ale mimo tego udało mu się zdobyć ocenę 7,3 na platformie SofaScore. Prawie zaliczył asystę do Erica Garcíi po rzucie rożnym, ale piłka ostatecznie nie wylądowała w siatce. Oto statystyki 16-latka:
- 6/6 celnych podań
- 2 kluczowe podania
- 1 celne dośrodkowanie
- 1 stworzona duża szansa
Toni Fernández przedłużył kontrakt z Barceloną pół roku temu. Jego obecna umowa obowiązuje do 2027 roku. W tym sezonie kontuzja wyłączyła go z gry między połową października a połową grudnia. Zdążył więc zagrać tylko w pięciu meczach drugiej drużyny Barçy, w których udało mu się zdobyć dwie bramki i zaliczyć asystę.
Więcej o profilu tego zawodnika jeszcze w lipcu 2024 roku pisał nasz redaktor, Piotr Guziński. Jego artykuł można znaleźć w tym miejscu: "Made in La Masia - Antonio Fernández".
Komentarze (10)