Made in La Masia: Antonio Fernández

Piotr Guziński

18 lipca 2024, 09:00

Brak komentarzy

Fot. Getty Images

La Masia nie przestaje produkować utalentowanych graczy, a piłkarzy, którzy w ostatnim czasie dostają się do pierwszej drużyny, jest wyjątkowo dużo. Klub nie przestaje korzystać ze swoich talentów, a zawodnikiem o wyjątkowo ciekawym profilu jest Antonio Fernández. Hiszpan został zaproszony przez Hansiego Flicka na presezon z pierwszą ekipą i dzisiaj bliżej przyjrzymy się jego profilowi, najważniejszym zaletom i dotychczasowej karierze.

Toni Fernández to kuzyn Guillermo Fernándeza (jego profil przybliżaliśmy w tym artykule), który także uda się na presezon pod okiem Hansiego i w poprzednim sezonie grał już w rezerwach, otrzymując minuty od Rafy Márqueza. Toni i Guille mają kilka wspólnych cech, lecz ich profile i możliwości na boisku mocno się różnią. Guille pokazał się nam jako jeden z najbardziej utalentowanych graczy do lat siedemnastu w Europie, jednak Toni – choć mówi się o nim mniej – ma za sobą jeszcze lepszą kampanię w Barcelonie i nie odstaje potencjałem. Natomiast o jego profilu, który jest jednym z najciekawszych w całej La Masii, wkrótce będzie mówić się regularnie.

Dotychczasowa kariera

Toni dołączył do La Masii w tym samym czasie co Guillermo – obaj trafili do akademii z Espanyolu w 2018 roku, kiedy wzmocnił zespół alevin C. Już w drugiej kampanii w klubie Antonio strzelił dla alevin A ponad 60 goli i zapewne pobiłby rekordy strzeleckie Pablo Moreno, Take Kubo, Lamine Yamala czy Ansu Fatiego, gdyby nie fakt, że rozgrywki zostały przerwane ze względu na wirusa SARS-CoV-2.

Hiszpan miał jeden trudny sezon w akademii po przejściu z futbolu F-7 (siedmiu graczy w drużynie) do F-11 – grając w infantilu B borykał się problemami z urazami i nie mógł pokazać pełni potencjału. Szczęśliwie w kolejnej kampanii w zespole cadete B zaprezentował już pełnię swoich umiejętności, którymi imponował na początku przygody z La Masią. W cadete B strzelił 29 bramek w 23 pojedynkach i notował regularnie asysty. Został najlepszym strzelcem w La Masii, jeśli chodzi o zespoły F-11, a jego kolejny sezon w cadete A także należał do udanych. Ostatnia kampania w juvenilu B była jego najlepszą w dotychczasowej karierze w Barcelonie. Fernández grał na różnych pozycjach, choć najczęściej operował jako ofensywny pomocnik, gdzie mógł imponować swoją kreatywnością. Na koncie uzbierał dziewięć trafień i wraz z Guillermo i Oscarem Gistau został najlepszym strzelcem ekipy Pola Planasa.

Profil, pozycja i styl gry

Toniego ciężko przyporządkować tylko do jednej pozycji. To piłkarz wyjątkowo wszechstronny, z szerokim wachlarzem zagrań i możliwościami ofensywnymi. W La Masii bardzo często grał jako skrzydłowy i była to pozycja, na której imponował swoją techniką, przebojowością, łatwością w wygrywaniu pojedynków, dynamiką i grą na małej przestrzeni. Świetnie radził sobie także jako fałszywa dziewiątka, gdzie można było wyróżnić jego inteligencję, czucie przestrzeni, umiejętność wejścia w tempo w pole karne i kreowania akcji bramkowych. Ustawiony w takiej roli wielokrotnie schodził w głębsze strefy, samodzielnie rozprowadzając akcje, po których sam atakował puste przestrzenie między defensorami. Jego gra tyłem do bramki, zdolność do przyspieszania akcji czy poruszanie się między liniami pokazują, że mamy do czynienia z zawodnikiem o ogromnym talencie i bardzo wysokiej inteligencji.

W tej kampanii występował natomiast regularnie w roli ofensywnego pomocnika, co przy jego zwinności, kreatywności, zdolności do zagrywania prostopadłych podań i wejściach z drugiej linii okazało się świetnym wyborem. Podobać mogło się to, z jaką łatwością wychodzi spod pressingu i jak dobrze radzi sobie w momencie, gdy ma mało miejsca. Fernández błyszczał na tej pozycji i w poprzednim sezonie był jednym z najlepszych graczy La Masii. Jego pierwszy kontakt z piłką, którym potrafił odrywać się od defensorów i kreować przewagę już przed otrzymaniem futbolówki. sprawiał, że był piłkarzem bardzo trudnym do upilnowania.

Technika Hiszpana – często przypominająca tę z ulicznych boisk – od zawsze zwracała uwagę kibiców. Nonszalancja, zmiany kierunków akcji, świetny balans ciała, duża pewność w grze i dryblowaniu sprawiały, że dla jego występów włączało się mecze. Hiszpan dysponuje także technicznym i precyzyjnym uderzeniem zza pola karnego i dobrze dogrywa ze stałych fragmentów gry. Wspomnieć też trzeba, że jest to zawodnik lewonożny, co nie zdarza się często. W momencie, gdy jest ustawiony w pomocy lubi zaczynać akcje w środku boiska, prowadząc futbolówkę przez kilka metrów do przodu i dynamicznie przesuwając ataki w pobliże szesnastki.

Można oczekiwać, że występy w kolejnej kampanii będzie kontynuował jako ofensywny pomocnik, jednak warto pamiętać, że gra na każdej pozycji w linii ataku nie sprawia mu problemów, a Hiszpan jest w stanie dopasować się do wielu systemów, co jest jego ogromną zaletą. Jego profil można natomiast porównać do takich graczy jak Antoine Griezmann, Karim Benzema czy Roberto Firmino. W sposobie poruszania się z piłką można też odnaleźć podobieństwa do Pedriego i Floriana Wirtza. Z kolei jakiś czas temu Francuz na portalu X polubił jeden z wpisów z występem Toniego w poprzednim sezonie:

Słabe strony

Nonszalancja w grze może być jednocześnie zaletą i aspektem, który przykuwa uwagę, ale także wadą – Toniemu zdarza się zbytnio kombinować, a także zbyt długo przytrzymywać futbolówkę, jednak te mankamenty możemy powiązać z młodym wiekie, i ofensywnym stylem gry. Zapewne z większym doświadczeniem przyjdzie większe opanowanie, choć trzeba przyznać, że wraz ze zmianą pozycji przeciąganie akcji zdarza mu się już rzadko i Toni wystrzega się niepotrzebnych strat. Jest to dobry prognostyk.

Częściej może używać także swojej słabszej prawej nogi – bywa, że celowo przekłada piłkę na lewą stopę, co potrafi prowadzić do strat czy gorszego momentu do oddania uderzenia.

W przyszłości będzie musiał popracować także nad warunkami fizycznymi, ponieważ w poprzednim sezonie zdarzało się, że w bezpośrednich starciach w defensywie nieco odstawał i nie pomagał mu fakt, że nie jest najniższym piłkarzem.

Obecny sezon

W ostatniej kampanii Toni występował w juvenilu B, gdzie grał głównie jako ofensywny pomocnik i do tej pozycji przystosował się z łatwością, pokazując swoją kreatywność, umiejętność dogrywania prostopadłych podań, poruszania się między liniami czy zwinność i imponującą grę na małej przestrzeni. W całym sezonie uzbierał 1648 minut w 25 spotkaniach, w których zdobył 9 goli, co przy grze z piłkarzami starszymi od siebie jest solidnym rezultatem. Fernández występował także w młodzieżowych zespołach Hiszpanii U-17 – zagrał między innymi w eliminacjach do mistrzostw Europy U-17 i na turnieju Algarve – w 6 pojedynkach (309 rozegranych minut) strzelił jedną bramkę i zaliczył asystę.

Dobre występy zapewniły mu zaproszenie na trening z pierwszym zespołem pod okiem Xaviego Hernándeza. Po tak dobrej kampanii, w której dojrzał jako piłkarz i zaprezentował szeroki wachlarz zagrań i kompletność, pojawiło się wiele ofert. Jego pozostanie w Barcelonie w pewnym momencie nie było pewne, jednak klubowi ostatecznie udało się prolongować jego umowę i zatrzymać w Blaugranie na dłużej.

Przewidywania

Kolejny sezon Toni spędzi jako zawodnik juvenilu A pod wodzą Juliana Belletiego. Możemy przewidywać, że będzie kontynuował grę w linii pomocy, choć wiele zależy od pomysłu i ustawienia drużyny przez Brazylijczyka. Natomiast jeśli jego rozwój dalej będzie postępował w takim tempie, to debiut w Barçy Atlétic także jest kwestią czasu. Klub w tym momencie może być zadowolony z tego, że przedłużył z nim umowę, gdyż Fernández rokuje na bardzo kreatywnego i bramkostrzelnego pomocnika. Aktualnie jako najmłodszy piłkarz na liście rozpoczął presezon pod wodzą Hansiego Flicka.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze