José Manuel Rodríguez Uribes, prezydent CSD czyli organu, który wydał zabezpieczenie prawne pozwalające na tymczasową rejestrację Daniego Olmo i Pau Víctora mierzy się z falą krytyki płynącą ze strony hiszpańskich klubów oraz RFEF i LaLigi. Na swoim koncie na platformie X postanowił krótko skomentować całą sprawę.
"My, prawnicy, wiemy, że prawo składa się z reguł, zasad, wartości i praw. Składa się również z form i procedur, a co ważniejsze: z kompetencji. Cóż, gdy istnieją poważne oznaki nieważności decyzji, pierwszym co należy zrobić jest uniknięcie szkody. Primum non nocere." - napisał Uribes, przywołując łacińską dewizę "po pierwsze nie szkodzić " znaną z medycyny.
Prezes CSD tym samym podtrzymuje wcześniejszą narrację, w której organ zwracał uwagę, że jeśli decyzja korzystna dla zawodników zapadnie dopiero za kilka miesięcy, to nikt i nic nie będzie w stanie zrekompensować szkód im wyrządzonych. CSD nie wydało jeszcze decyzji odnoszącej się do przedmiotu sprawy, ale mając na względzie dobro Daniego Olmo i Pau Víctora zabezpieczyło ich interesy i umożliwiło im dalsze prawo do wykonywania zawodu. Z tą interpretacją nie zgodził się Javier Tebas, który postanowił odpowiedzieć Uribesowi, publikując niniejsze oświadczenie:
"Ci z nas, którzy są prawnikami i decydentami, wiedzą, że w tym przypadku przed podjęciem działań w sytuacjach tego kalibru konieczne jest dokładne zrozumienie funkcjonowania kontroli gospodarczej, uprzedniej zgody i ostatecznej licencji, przy jednoczesnym zagwarantowaniu, że wszystkie zaangażowane strony zostaną wysłuchane. Istotne jest również przeanalizowanie, w kontekście periculum in mora, czym jest interes ogólny i w jaki sposób chroniona jest integralność konkurencji. Bez tych podstawowych elementów decyzje mogą być błędne i mieć bardzo negatywne konsekwencje dla uczciwości rozgrywek. Rygor i przejrzystość muszą być zawsze podstawą każdego takiego działania. Pośpiech nigdy nie jest dobrym doradcą".
Komentarze (10)