Wygląda na to, że w sprawie Ronalda Araujo nie ma już odwrotu. Media coraz dobitniej zaznaczają, że Urugwajczyk chce opuścić Barcelonę, nawet mimo nalegań Hansiego Flicka. Co więcej, obrońcy ma zależeć, aby do transferu doszło jeszcze w styczniu.
Jak informują Fernando Polo i Roger Torelló z Mundo Deportivo, według źródeł z szatni Ronald Araujo nie ma wątpliwości: chce opuścić Barçę w zimowym okienku transferowym. Urugwajczyk chce odejść już teraz, a Juventus naciska na jego pozyskanie w tym miesiącu. W ostatnich dniach obrońca był pytany przez kolegów z drużyny, a także przez członków sztabu i odpowiedź Araujo jest jasna: chce odejść jak najszybciej.
Jak twierdzą dziennikarze, po odrzuceniu pierwszej oferty z Juventusu i po tym, jak jego trener, Hansi Flick, powiedział na konferencji prasowej, że na niego liczy, drugi kapitan Barçy pozotaje przy swoim: mówi każdemu, kto go zapyta, że chce odejść tak szybko, jak to możliwe.
W tym samym czasie Juventus nie ukrywał swojego zainteresowania Ronaldem Araujo. Dyrektor sportowy Starej Damy, Cristiano Guintoli, mówił o tym otwarcie wczoraj, przed meczem z Torino. "Ronald Araujo i Kolo Muani to dwaj dobrzy zawodnicy, ale okienko transferowe dopiero się otworzyło i mamy nadzieję, że otrzymamy pozytywne wiadomości, być może już w przyszłym tygodniu" - powiedział Guintoli.
W FC Barcelonie sytuacja również jest jasna: Araujo nie jest na sprzedaż, a jeśli zostanie sprzedany, to dlatego, że zawodnik i jego agenci mogą otrzymać ofertę odpowiadającą jego jakości i młodości. W klubie szacuje się tę kwotę na około 70 milionów euro, ze świadomością, że następnego lata cena będzie niższa ze względu na to, że Urugwajczykowi pozostanie tylko rok kontraktu.
Komentarze (118)