Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty pojedynku z Getafe na Coliseum Alfonso Pérez zdaniem redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: forma Pedriego i Koundé, rozpędzony Balde
Początek spotkania był udany dla Barcelony. Z głębi pola dobrze rozgrywał Pedri, który swoim podaniem umożliwił Koundé zdobycie bramki. W efekcie Francuz ma w tym sezonie na swoim koncie już trzy bramki i siedem asyst, co jest znakomitym wynikiem. Wyjątkowo odważny i skuteczny w pojedynkach był także Balde, a Lamine Yamal momentami przypominał w swoich akcjach Leo Messiego. Niestety nawet spora liczba okazji oraz szybka bramka nie wystarczyły, by wywieźć z przedmieść Madrytu komplet punktów.
Najgorsze: znów to samo, a Liga się oddala
Batalie z Getafe José Bordalása wyglądają podobnie. Więcej jest pojedynków fizycznych niż prawdziwego futbolu. Nie inaczej było i tym razem. Robert Lewandowski był stale kopany, a sposób, w jaki w polu karnym powstrzymywany był Koundé nie miał nic wspólnego z przepisami gry. Mimo to arbiter jedenastki nie podyktował. Szkoda okazji Raphinhi oraz Lewandowskiego, bo obaj powinni zakończyć mecz z golami. Najgorsze są jednak konsekwencje - Atlético pomimo porażki wciąż ma pięć punktów przewagi, a Real powalczy z Las Palmas, by odskoczyć na siedem oczek. Trudno będzie odrobić straty, punktując tak słabo, jak Barcelona w ostatnich tygodniach.
Komentarze (24)