Hansi Flick: Sytuacja w LaLidze jest okropna

Mateusz Doniec, Dariusz Maruszczak

1 lutego 2025, 17:15

YT: MD

22 komentarze

Fot. Getty Images

Hansi Flick podczas konferencji prasowej potwierdził, że Wojciech Szczęsny został numerem 1 w bramce Barcelony. Trener Blaugrany zabrał też głos na temat rywalizacji z Realem Madryt o mistrzostwo Hiszpanii i przygotowań w kolejnych tygodniach. Poniżej wszystkie wypowiedzi niemieckiego szkoleniowca z dzisiejszej konferencji.

[Marc Brau, Barça One] Jutro gracie z Alavés, które, podobnie jak Valencia, znajduje się w dole tabeli. Jakie jest przesłanie do drużyny? Podobne jak w poprzednim tygodniu? Spodziewasz się podobnego meczu?

Nie, nie, każdy mecz jest inny, ale oczywiście chcemy wygrać. Potrzebujemy tego głodu, żeby dobrze bronić, zachować czyste konto, żeby kreować szanse i strzelać gole, żeby zdobyć trzy punkty. To ważne, musimy o to zadbać, bo oni w trzech z ostatnich pięciu meczów strzelali gole w pierwszych dziesięciu minutach. Musimy być gotowi i skupieni od samego początku.

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Jesteś trenerem drużyny, której cechą charakterystyczną jest wielki talent, ale też to, że jest bardzo młoda. To ekstremalna sytuacja w skali europejskiej czy światowej. Jak zmienia to twoje spojrzenie czy sposób na przygotowanie drużyny? Trzeba to mocno brać pod uwagę, że piłkarze są tak młodzi i znajdują się w trakcie procesu kształcenia?

Na treningach widzę, że cieszą się rywalizowaniem ze sobą. Bardzo dobrze jest to widzieć. Mentalność jest niesamowita, czerpią radość z gry. Najważniejsze jest to, że mogą czuć zaufanie trenera. Muszę im to zapewnić. Tak jak inni trenerzy, wszyscy. Muszą to czuć, jesteśmy z nich zadowoleni, pomagamy im, wspieramy ich i oczywiście jesteśmy pewni, że są w stanie grać bardzo dobrze.

[Laia Coll, RAC1] Początek roku jest bardzo wymagający, jest wiele meczów. Jak się mają piłkarze ogółem pod względem fizycznym? Jaka jest sytuacja Daniego Olmo i Iñigo Martíneza?

Wiemy, że to nie jest łatwe dla nas i dla zawodników. Terminarz jest, jaki jest, więc musimy dbać o te sprawy. Radzimy sobie bardzo dobrze z całym sztabem. Ini wrócił, cieszymy się z tego, Dani będzie potrzebował trochę więcej czasu.

[Francesc Latorre, TV3] Chciałbym zapytać konkretnie o godzinę jutrzejszego meczu. Pojedynek odbędzie się o 14:00, rzadko spotykana godzina. Statystyki pokazują, że taka godzina nie służy Barcelonie. Jak wpływa to na rutynę przedmeczową? Czy osobiście podoba ci się granie o takiej porze?

Przygotowanie jest dużo inne niż zazwyczaj, ale musimy się do tego przystosować. Nie patrzę wstecz, więc musimy być po prostu skupieni na jutrzejszym spotkaniu. Jak mówiłem, dla mnie bardzo ważne jest, żebyśmy byli gotowi, mieli ten głód, aby zdobyć trzy punkty. Od początku musimy im pokazać, jak dobrzy jesteśmy. Oczywiście z nimi mecze zawsze będą trudne. Zobaczymy, jak zagrają, czy bardziej w defensywie, czy będą nas atakować, ale musimy być na to przygotowani. Myślę, że drużyna pokaże, że może też grać o 14:00 [uśmiech].

[Adria Albets, Cadena SER] Po meczu z Valencią w Pucharze Króla nie będziecie już mieli spotkań w środku tygodnia w związku z awansem do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Na ile jest to dla was korzystne, a na ile może to zaszkodzić bezpośredniemu rywalowi Realowi, że musi rozegrać dwa pojedynki z tak mocnym przeciwnikiem jak Manchester City?

Jak mówiłem wcześniej, ważne było dla nas zakończenie fazy ligowej w czołowej ósemce. Nasz terminarz nie jest tak łatwy, bo gramy w poniedziałek, a potem w sobotę. Po meczu z Valencią gramy z Sevillą. Możemy dać piłkarzom może z dwa dni wolnego, bo tego potrzebują. Potem mamy więcej dni na przygotowanie tego, nad czym trenujemy, czego potrzebujemy. Zwłaszcza w pierwszym tygodniu, bo mamy wiele dni na treningi. To bardzo ważne. Myślę, że to nam bardzo pomoże. Chcę rozmawiać tylko o swoim zespole, a nie o innych. Te dwa tygodnie bez meczów we wtorek, środę czy czwartek to dla nas coś dobrego.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Zawsze mówiłeś, że jesteś zadowolony z kadry. Z pozycji, które nie są "podwojone", którą trzeba by było najbardziej wzmocnić, gdybyś miał taką opcję? Czy spodziewasz się, że jeszcze w ciągu najbliższych dni uda się kogoś sprowadzić?

Nie chcę o tym mówić... Nie rozmawialiśmy o tym, bo tak jak mówię, jestem zadowolony z tego zespołu i myślę, że musimy pracować z zawodnikami, którzy tu są, sprawiając, aby stawali się lepsi każdego dnia. Widzę tutaj, że każdy jest skupiony, każdy chce grać, każdy chce wykonać następny krok... to ważna rzecz dla trenera, by widzieć, że zawodnicy dobrze trenują, na wysokim poziomie... Tego chcę, to chcę widzieć, dlatego jestem szczęśliwy.

[Sergi Capdevila, Sport] Szczęsny grał ostatnio w LaLidze i Lidze Mistrzów. Kilka miesięcy temu mówiłeś, że Iñaki jest numerem 1. Teraz, przy tej nowej sytuacji, możesz powiedzieć, że Szczęsny jest numerem 1, żeby podczas tej konferencji trochę zamknęła się ta debata i nie zwracano więcej uwagi na temat obsady bramki?

Na ten moment tak jest. Tek jest numerem 1.

[Joan Poqui, Mundo Deportivo] Barcelona gra z Alavés, czyli rywalem z dołu tabeli. Zwykle takie mecze są trudniejsze, mniej wygodne dla Barçy. Czemu tak jest? Dlaczego Barcelonie trudniej jest pokonać skromne drużyny, a jednocześnie rozgrywa świetne mecze z wielkimi rywalami?

Mówiłem o tym na jednej z konferencji prasowych. Gdy pomylisz się 5-10%, to niemożliwe jest pokonać przeciwnika. Oni walczą, by się utrzymać. Bardzo ważne jest pokazać im od początku, jak jesteś dobry. To chcę widzieć w zespole, zawsze na 100%.

[Carles Ruiperez, La Vanguardia] Masz teraz czterech środkowych obrońców, masz również sześciu zawodników na trzy pozycje w środku pola, a Ferran udowadnia, że może być dobrą alternatywą na trzy pozycje w ataku. Jak ważna jest konkurencja w zespole? Jak ją można poprawić? Czy dla rywali Barça staje się przez to bardziej nieprzewidywalna?

Na każdą pozycję mamy po dwóch zawodników. To dobrze. Oczywiście gdy Dani [Olmo] wróci, będziemy mieli jeszcze o jednego więcej, on także może grać na kilku pozycjach. Dobrze jest mieć opcje na wielu pozycjach. To, co widziałem w meczu z Valencią, w wykonaniu Ferrana, Erica, Fermína, było bardzo dobre, fantastyczne. Również Gerard [Martin] wykonał dobrą pracę w ostatnich meczach. Naprawdę dobrze to widzieć.

[Alex Franquet, El Correo] Jaki mecz może mieć w planach Alavés? Valencia odważyła się grać na spalonego... Czy Alavés też się tego podejmie? Valencia drogo za to zapłaciła...

Zobaczymy, co się wydarzy. Pokazujemy zespołowi różne opcje i myślę, że jesteśmy przygotowani. Oni będą walczyć przez 90 minut, by w nas uderzyć. Dla nas bardzo ważne jest, abyśmy pokazali im, jak silni jesteśmy. To leży w naszej gestii, to chcemy pokazać.

[LaLiga TV] Pokonaliście już Alavés w pierwszej rundzie, ale teraz jest tam nowy trener. Co sądzisz o Chacho Coudecie?

Tak jak powiedziałem wcześniej, ustabilizował obronę, dobrze teraz bronią i atakują, naciskają wysoko, czasami mogą grać piątką z tyłu... W trzech meczach strzelili trzy gole w pierwszych 10 minutach. Musimy być skoncentrowani od początku.

[Alex Pintanel, Relevo] Chciałbym zapytać, jak pod względem mentalnym podchodzi się do meczów ligowych, wiedząc, jaka jest strata do Realu, i że nie możesz się potknąć?

Sytuacja jest okropna. Straciliśmy wiele punktów. Oczekujemy, że teraz wygramy. Teraz musimy to pokazać i wygrywać mecze seriami. To ważne, aby wywrzeć presję na Realu Madryt. Nie jest łatwo z siedmioma punktami straty, ale będziemy walczyć.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (22)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze