Hansi Flick: Oczywiście, że możemy się poprawić

Dawid Lampa

7 lutego 2025, 00:05

YT: RFEF

6 komentarzy

Fot. Getty Images

Barcelona po raz drugi w ciągu niespełna dwóch tygodni rozgromiła Valencię - tym razem 5:0 na wyjeździe w ćwierćfinale Pucharu Króla. Po zakończonym spotkaniu na konferencji prasowej pojawił się Hansi Flick, który podzielił się pomeczowymi wrażeniami, mówiąc, że zawsze można się w czymś poprawić.

[Mireia Ruiz, Catalunya Radio] Dzisiaj na boisku pojawiło się trzech zawodników na F, którzy zazwyczaj nie są wyborem do pierwszego składu - Frenkie de Jong, Fermín López i Ferran Torres. Co powiesz o ich występie?

Hansi Flick: To samo mówiłem zespołowi. Mamy ciężkie tygodnie, miesiące do końca sezonu i to ważne, żeby każdy pokazywał się z najlepszej strony. Żeby każdy pokazywał jak jest dobry. To bardzo nam pomaga i jestem bardzo szczęśliwy z ich powodu - że wchodzą, grają bardzo dobrze, strzelają gole. Jestem zadowolony, podobnie jak po domowym meczu z Valencią. Dziś też zaczęliśmy bardzo skupieni, mieliśmy świetne szanse i zdobyliśmy bramki. Również cieszę się z powodu Ferrana, który strzelił trzy... tak, trzy gole. To znakomite. Nie miał łatwego czasu, wrócił po kontuzji i jestem szczęśliwy z jego powodu.

[Marta Ramón, RAC1] Jak ważne jest dla ciebie utrzymanie takiego poziomu efektywności nawet w momencie, kiedy na boisku nie ma Roberta Lewandowskiego? To zdarzało się już wiele razy w tym sezonie.

To jest tak, jak już mówiłem. To ważne, żeby każdy dawał z siebie wszystko. Dzisiejszy występ Ferrana był bardzo dobry. Jako dziewiątka liczy się to, żeby strzelać gole i dzisiaj bardzo dobrze sobie poradził.

[Francesc Latorre, TV3] Jako trener, co czujesz, kiedy twój zespół nawet przy 4:0, czy 5:0 idzie po kolejne gole, ma tę samą motywację, dalej pressuje?

Podoba mi się to, jak grają i jak zawsze są skupieni na tym, by zdobywać kolejne bramki. Ale czasem, myślę, że to było w 85. minucie, mieliśmy rzut rożny i potem Fermín biegł, sprintował do narożnika i cóż - normalnie powinien być trochę spokojniejszy, wykorzystać czas, którego potrzebowaliśmy, by trochę odpocząć. Ale to jest mentalność tego zespołu. Mamy młodą drużynę i oni tak grają. Strzeliliśmy do tej pory wiele goli i to jest sposób, w jaki chcą grać. Zawsze skupieni na kolejnym golu i dobrze to widzieć. Ale czasem lepiej jest dłużej pograć piłką, popełniać mniej błędów, dać przeciwnikowi pobiegać.

[Jakub Kłyszejko, TVP Sport] Wojciech Szczęsny z każdym meczem zdobywa pewność siebie. W czym widać u niego największą poprawę w ostatnim czasie?

Tek... Bronienie dostępu do bramki to jego praca i dobrze sobie radzi. Daje nam także stabilność. Jego osobowość też jest bardzo dobra, potrzebujemy tego. Ale ostatecznie to jego praca. Dzisiaj znów zachowaliśmy czyste konto i tego także chcemy.

[Pol Ballús, The Athletic] Chciałem zapytać cię o Pedriego. Kiedy zdałeś sobie sprawę, jaka rola na boisku jest dla niego najlepsza i jak porównałbyś go z innymi piłkarzami, których trenowałeś? Czy uważasz, że jest najlepszy na swojej pozycji na świecie?

Cóż, nie chcę mówić zbyt wiele. Nie da się go porównać, jest niesamowitym piłkarzem. Na swojej pozycji jest jednym z najlepszych. Gra w piłkę sprawia mu przyjemność. Posiadanie piłki sprawia mu przyjemność. Świetnie to widzieć. Na każdej pozycji, nawet kiedy jest pod presją, to chce piłki, bardzo pomaga zespołowi. Gra dla zespołu i z zespołem. Jestem bardzo szczęśliwy, że zostanie tu na wiele lat.

Pomimo wielkiego zwycięstwa trener uważa, że drużyna może się poprawić w jakimś konkretnym aspekcie?

Oczywiście, że możemy się poprawić. Jest tak, jak już mówiłem - czasem dobrze jest trochę potrzymać piłkę, dać przeciwnikowi pobiegać, trochę pooszczędzać siły, bo mamy mecz w niedzielę. Nad tym musimy popracować i musimy o tym porozmawiać.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (6)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze