Przypominamy zasady, którymi kierujemy się podczas wystawiania ocen, zawarte w regulaminie oceniania zawodników. Pamiętajcie, że jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości lub uwagi związane z artykułem i zamierzacie zadać pytanie w komentarzu, zajrzyjcie uprzednio do działu FAQ – bardzo możliwe, że znajdziecie tam gotową odpowiedź. Życzymy owocnego zapoznawania się z tekstem oraz zachęcamy do pozostawiania komentarzy.
Oceniający: Marcin Włodarczyk (@Peciak), Karol Chowański (ocena arbitra)
Ocena trenera: Hansi Flick - 8.0
Misja zrealizowana w niemal idealnych warunkach. Zobaczyliśmy potrzebne rotacje, a zmiennicy pokazali się z bardzo dobrej strony. Może cieszyć szczególnie postawa Ferrana, który na pozycji środkowego napastnika wygląda w 2025 roku świetnie. Być może kibice woleliby, żeby odpoczęli Koundé czy Raphinha, ale ostatecznie zespół zakończył mecz bez urazów i z możliwością spokojnej gry po przerwie. Niskim nakładem sił udało się ustrzelić kolejną manitę i wywalczyć awans do półfinału Pucharu Króla. Ciężko jednak wyciągać dużo daleko idących wniosków po meczu z tak słabo dysponowanym w tym sezonie rywalem.
Ocena arbitra: Miguel Ángel Ortiz Arias – 2,5
Komitet sędziowski: Wspólnota Madrytu (Comité de Árbitros de la Comunidad de Madrid)
Sędzia RFEF od: 2009, sędzia Primera División od: 2021, ur. 23.11.1984 w Madrycie
W środku afery sędziowskiej wywołanej przez Real Madryt przydzielono Barcelonie madryckiego arbitra na mecz eliminacyjny w Pucharze Króla. Kto uważa to za przypadek, dopytam, czy wierzy też w jednorożce? Jakość występu Ortiza Ariasa w czwartek była niska, lecz miało to znikome przełożenie na mecz przy wysokim poziomie gry Barçy. Po siedmiu minutach od rozpoczęcia gry należało odgwizdać faul Frana Péreza za uderzenie łokciem Cubarsíego. Sędzia to przegapił. Brak reakcji na ostry faul Guillamona (10.) stanowił największy błąd Ortiza Ariasa tego wieczoru. Był to wślizg niezwykle groźny dla kostki Pedriego, z czym zgodziliście się w komentarzach na naszej stronie. Ustawienie arbitra w tej sytuacji było prawidłowe, co tylko wzmacnia krytyczny odbiór jego decyzji. Zabrakło rewizji przez VAR, choć w starciu Realu Sociedad i Osasuny (też rozegranym w czwartek) zbliżona akcja meczowa zakończyła się interwencją kierownika VAR; w jej wyniku znany z brutalnej gry Alejandro Catena wyleciał z boiska.
Prawidłową reakcją sędziego głównego była interpretacja zagrania Erica Garcíi przeciw Diakaby'emu (16.) w polu karnym Katalończyków. Nie doszło do przewinienia, więc nadzieje gospodarzy na przyznanie rzutu karnego były bezpodstawne. Niespełna minutę później VAR anulował trafienie Valencii po błędzie sędziego bocznego. Należy dodać, że Miguel Ángel Ortiz Arias tym razem ustawił się niewłaściwie względem rozwoju akcji, co uniemożliwiło mu wychwycenie pomyłki kolegi. Brak upomnienia Fermína Lópeza za atak wyprostowaną nogą w Hugo Guillamona stanowił kolejną pomyłkę prowadzącego mecz we względnie krótkim czasie. Ukaranie Péreza żółtą kartką za kopnięcie "po piszczelach" Cubarsíego (45.) stanowiło prawidłowy wybór. Na krótko przed przerwą frustracji uległ Sadiq, który w brzydki sposób zaatakował Pedriego bez szans na wyłuskanie piłki. Dobrze zachował się madrycki sędzia, który błyskawicznie dobiegł do Nigeryjczyka, wyciągnął upomnienie i zapobiegł w ten sposób eskalacji emocji obu stron.
Postawę obu klubów w drugiej połowie uczciwie oddaje określenie, że się ona odbyła - to samo mogę powiedzieć o arbitrze. Uniknął błędów, pilnował obyczajów przy stałych fragmentach gry, a także darował wydłużanie tego jednostronnego starcia. Istotne pomyłki sprzed przerwy w dominującym stopniu kształtują jego notę końcową.
Ocena arbitra w serwisie Archivo VAR: 4,0
Komentarze (24)