Trener Benfiki Bruno Lage wypowiedział się na dzisiejszej konferencji prasowej przed meczem ligowym z Nacionalem na temat dwumeczu z Barceloną w 1/8 finału Ligi Mistrzów. 48-latek wziął w obronę zarówno swojego podopiecznego Antonio Silvę, po którego błędzie gola strzeił Raphinha, jak i Pau Cubarsíego, który został wyrzucony z boiska. Trener tłumaczy, że należy odpowiednio traktować młodych zawodników.
Bruno Lage: Zawsze patrzymy na drobne błędy, a nigdy na to, co robimy dobrze. Jako trenerzy musimy patrzeć na obie kwestie i zdawać sobie sprawę, że mamy zawodników, mamy młodzież, która musi rosnąć, rozwijać się i reagować na każdą sytuację. António [Silva] to młody człowiek, który już udowodnił swoją wartość. Po drugiej stronie [Barcelony] był młody człowiek, który po 20 minutach popełnił faul i został wyrzucony z boiska [Pau Cubarsí]. Musimy patrzeć na zawodnika, na człowieka i doceniać to, co mamy. Jako trener naprawdę wierzę w moich zawodników i chcę zawsze wydobyć z każdego z nich to, co najlepsze
Powiedziałeś pod koniec meczu z Barceloną, że nie musisz rozmawiać z António Silvą. Naprawdę? Jeśli nie, to czego potrzebuje António Silva?
Musi być spokojny i grać dalej. Jest jedno miejsce, w którym nikt nie zawodzi: kanapa. Mam bardzo jasny i dobry przykład. Po każdym meczu zawsze rozmawiam z moim ojcem, który był trenerem i zawodnikiem, napastnikiem, grał w starej III lidze i zawsze strzelał trzy gole w każdym meczu. Liczę, że na koniec sezonu strzelał od 90 do 100 goli. To jedyne miejsce, w którym czuje się swobodnie. Nikt nie myli się z kanapy. W meczu każdemu coś się nie udaje. Brakuje podań i odbiorów, brakuje dryblingów i strzałów na bramkę. Kogo karzemy bardziej? Tych w linii defensywnej lub w bramce, ponieważ tam błędy są bardziej widoczne i bardziej nam szkodzą. Musimy go uspokoić. Nie rozmawiałem jeszcze z António. Ale on już wie, że jutro będzie w wyjściowej jedenastce.
Drużyna zmarnowała wiele szans na zdobycie bramki przeciwko Barcelonie i to naturalne, że czują, że mogą odwrócić losy dwumeczu. Czy nie uważasz, że piłkarze mogą jutro myśleć już o tym następnym meczu?
To bardzo interesujące pytanie. Takiej liczby akcji ofensywnych nie było tylko z Barceloną. Drużyna miała taki wynik z Boavistą, SC Bragą i Barceloną, tworząc wiele szans na zdobycie bramki. Jeśli połączymy dwa mecze z Barceloną, to naprawdę stworzyliśmy wiele szans. Mieliśmy to samo uczucie, gdy graliśmy pierwszy mecz z Monaco, że mogliśmy strzelić więcej bramek i że play-offy mogą się zamknąć wcześniej. Ale to nie zdarza się w Lidze Mistrzów. Potem, u siebie, osiągnęliśmy wynik, który pozwolił nam przejść dalej. Naszą ambicją jest iść dalej, ale graliśmy już z Monaco, Santa Clara, Monaco, Boavistą i zespół nie stracił koncentracji. Wierzę i czuję, że drużyna będzie skupiona na najważniejszej rzeczy, czyli meczu z Nacionalem.
- Di María wciąż nie jest dostępn gry, a co do Florentino Luisa i Tomása Araújo wciąż są wątpliwości. Nie wiem, czy Di María będzie mógł zagrać we wtorek w Barcelonie.
Komentarze (9)