Real Madryt zrównał się punktami z Barceloną [WIDEO]

Dariusz Maruszczak

9 marca 2025, 18:10

15 komentarzy

Fot. Getty Images

Barcelona ma przełożony mecz z Osasuną, ale jej rywale w walce o mistrzostwo rozgrywają dziś swoje spotkania. Atlético sensacyjnie przegrało z Getafe, a Real Madryt zwyciężył z Rayo.

Już na początku pojedynku mieliśmy do czynienia z kontrowersjami sędziowskimi. Archivo VAR twierdzi, że Realowi należał się rzut karny po tym, jak Florian Lejeune nadepnął Viníciusa. Mimo to sędzia Francisco Hernández Maeso nie podyktował jedenastki, a VAR nie zwrócił mu uwagi na błąd. Rayo miało kilka niezłych okazji na zdobycie bramki, ale gościom brakowało szczęścia. Niewykorzystane sytuacje zemściły się dość szybko.

Do 34. minuty Real prowadził już 2:0. Najpierw Mbappe wyswobodził się spod krycia Lejeune'a i pewnym strzałem pokonał Batallę (link). Chwilę potem obrońca Rayo dał się łatwo ograć Viníciusowi i odpuścił pogoń za nim, a Brazylijczyk wykorzystał wolną przestrzeń i podwyższył wynik na 2:0 (link). Rayo zdołało jednak w doliczonym czasie gry strzelić kontaktowego gola po fantastycznym uderzeniu Pedro Díaza (link). Tutaj wideoweryfikacja musiała się wykazać, bo sędzia główny początkowo nie dostrzegł, że piłka przekroczyła linię bramkową po odbiciu od poprzeczki.

https://x.com/ELEVENSPORTSPL/status/1898763929674711377

https://x.com/ELEVENSPORTSPL/status/1898764983728554393

https://x.com/ELEVENSPORTSPL/status/1898768326064493052

W drugiej połowie długimi fragmentami brakowało jakichkolwiek okazji bramkowych. Real trochę się cofnął, a Rayo operowało piłką. Wynik mogli jednak podwyższyć gospodarze, ale Vinicius nie wykorzystał dogrania Modricia. Długo utrzymywało się niewysokie prowadzenie Realu, jednak Rayo trudno było stworzyć sobie klarowną okazję. Defensywę Los Blancos zaskoczył Trejo, lecz jego uderzenie ostatecznie było niecelne. Ze strzałem głową Aridane nie miał problemów Łunin.

Ostatecznie Real w pragmatycznym stylu wybronił prowadzenie 2:1 i sięgnął po pełną pulę. Drużyna Carlo Ancelottiego zrównała się punktami z Barceloną, która ma zaległe spotkanie z Osasuną. To jednak Katalończycy prowadzą w tabeli ze względu na lepszy bilans bramkowy (o 15 goli). Dwumecze wliczają się w pierwszej kolejności do kształtu klasyfikacji w przypadku identycznego dorobku punktowego dopiero po rozegraniu obu pojedynków.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (15)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze