Tragiczna wiadomość o śmierci lekarza pierwszego zespołu Barcelony Carlesa Miñarro wstrząsnęła całą drużyną. Pogrzeb ma odbyć się jutro rano, na kilka godzin przed rywalizacją z Benficą.
Bolesna i nagła wiadomość o śmierci Miñarro spadła na piłkarzy tuż przed meczem z Osasuną. W tej sytuacji zawodnicy nie czuli się na siłach, aby wyjść na boisko. Kapitanowie ekipy przekazali więc prośbę o przełożenie spotkania, z czym zgadzali się członkowie sztabu i władz klubu.
W końcu trzeba było jednak wrócić do codziennej pracy. Wczoraj odbył się trening w smutnej atmosferze przygotowujący zespół do spotkania z Benficą. O przygnębieniu panującym w drużynie świadczy to, że Barça zwróciła się z prośbą do UEFA, aby jej zawodnik nie musiał brać udziału w konferencji prasowej. Gracze Blaugrany nie mają jednak innego wyjścia i muszą zebrać wszystkie siły, aby zwyciężyć dla zmarłego w sobotę lekarza.
Wszystko jest jeszcze bardzo świeże, a ceremonia pogrzebowa Miñarro ma odbyć się jutro rano w Barcelonie. Na razie nie wiadomo, czy piłkarze wezmą w niej udział. Ze względu na godzinę pojedynku z Benficą (18:45) Flick miał wcześnie wezwać swoich podopiecznych na przedmeczowe zgrupowanie. Na pewno Barça będzie miała jednak swoją reprezentację podczas ostatniego pożegnania, a możliwe, że będą też w nim uczestniczyć członkowie pierwszego zespołu.
Barcelona dziś o 12:00 uczciła minutą ciszy pamięć Miñarro. Przedstawiciele władz klubu, na czele z Joanem Laportą, zrobili to przed wejściem do klubowych biur, a reprezentanci różnych sekcji sportowych - przed wejściem do ośrodka treningowego.
Komentarze (9)