Barcelona w styczniu dopięła transfer Ibrahima Diarry. Zawodnik urodzony w 2006 roku był gwiazdą ostatnich Mistrzostw Świata U-17 rozegranych w Indonezji, a jego transfer wzbudzał wiele emocji. Po rozwiązaniu spraw biurokratycznych i zarejestrowaniu go w zespole, Diarra rozpoczął grę w juvenilu A. Kibicie zapewne zastanawiają się, jak radzi sobie młody gracz i jak przebiega jego adaptacja w Blaugranie.
Diarra debiutu w FC Barcelonie doczekał się 30 stycznia z Damm w starciu pucharowym. W kolejnych występach z Damm (tym razem w lidze), Gironą czy Realem Saragossą grał niewiele. Na boisku nie spędzał więcej niż 25 minut i wchodził tylko na końcówki. Dopiero z Mercantilem zagrał od pierwszych minut, choć na boisku spędził tylko pierwszą połowę. Widać było w tych spotkaniach jego trudności z przystosowaniem się do stylu gry Barçy. Było wiele niedokładności, często bywał poza grą i nie mógł znaleźć dla siebie miejsca na murawie. Były oczywiście też pojedyncze pozytywne momenty, ale niestety, tylko sporadyczne. Oczywiście nie ma nic dziwnego w tym, że zawodnik z Afryki, który miał niewiele wspólnego z grą na profesjonalnym poziomie, ma problemy, by od pierwszych minut wpasować się do stylu Blaugrany. Dopiero w starciu z Gimnastikiem Manresą Diarra pokazał swój potencjał, notując chwile po wejściu piękną asystę przy bramce Hugo Alby.
Natomiast we wczorajszym pojedynku drużyny U-19 jego podanie doprowadziło do bramki samobójczej. Choć wciąż gra niewiele, to widać w jego grze progres i można oczekiwać, że w kolejnych spotkaniach będzie grał znacznie więcej. Liczymy, że wkrótce ponownie pojawi się w wyjściowym składzie ekipy Juliano Bellettiego, a następnie zapracuje na powołanie i minuty w Barçy Atlétic. Do Senegalczyka warto mieć cierpliwość, ponieważ widać duże umiejętności i z czasem z pewnością będziemy o nim czytać regularnie.
Więcej na temat profilu Ibrahima Diarry pisaliśmy w tym artykule.
Komentarze (4)