Bruno Lage: Kto wie, może Raphinha wygra Złotą Piłkę

Przemek Walczak

10 marca 2025, 20:45

Sport

8 komentarzy

Fot. Getty Images

Trener Benfiki Bruno Lage wraz z obrońcą Tomásem Araújo wzięli udział w przedmeczowej konferencji prasowej. Szkoleniowiec i piłkarz z szacunkiem wypowiadali się o Barçy, ale nie przekreślali szans portugalskiej drużyny, która wciąż ma nadzieję na odrobienie straty i awans do ćwierćfinału.

"Mamy podobne podejście co w poprzednich dwóch spotkaniach przeciwko Barçy. Jest to drużyna, która lubi posiadać piłkę i polega na pomocnikach. Dla nas najważniejszym jest być pewnym siebie, tworzyć okazje i strzelać gole" - mówił Bruno Lage zapytany przez dziennikarzy o swój plan na jutrzejszy mecz.

"Raphinha to zawodnik z bardzo ciekawą karierą, w Barcelonie wykonuje świetną pracę. Kto wie, może wygra Złotą Piłkę?" - chwalił Brazylijczyka trener Benfiki. Przy okazji zdradził, że nie zamierza stosować specjalnego planu dla zatrzymania jednej z gwiazd Barçy: "Nasza strategia nie jest związana z jednym zawodnikiem. Jest Raphinha, Lewandowski, który jest jednym z najlepszych napastników na świecie. Cała trójka jest w świetnej formie. Są bardzo dobrzy, ale my też mamy zawodników o wielkiej jakości. Najważniejsza będzie kolektywna praca, wspólna obrona, szukanie przestrzeni i stwarzanie sobie okazji bramkowych."

Bruno Lage został też zapytany, czy śmierć doktora Miñarro może wpłynąć na jutrzejszą dyspozycję Barçy. Szkoleniowiec złożył Barcelonie kondolencje i stwierdzić, że nie będzie się wypowiadał na ten temat, ale dla jego piłkarzy dodatkową motywację stanowi kontuzja Angela di Marii, który nie będzie mógł wziąć udziału w jutrzejszym meczu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze